Hezbollah ogłosił masową mobilizację. Eskalacja wojny w Gazie?

Flagi Hezbollahu
Flagi Hezbollahu/ShutterStock
Hezbollah, organizacja terrorystyczna szyitów z Libanu, ogłosił masową mobilizację. Powodem są obawy o eskalację wojny w Strefie Gazy. Informację przekazała libańska gazeta Aszark Al Awsat, powołując się na źródła w Hezbollahu i Ruchu Amal.

Zgodnie z informacjami przekazanymi we wtorek przez libańską gazetę, mobilizacja tych dwóch organizacji ma być przygotowaniem do możliwej eskalacji wojny. Obawy te dotyczą również możliwych działań wojsk izraelskich w południowej części Libanu, która graniczy z Izraelem.

Doniesienia zachodnich dyplomatów

Według dziennika dodatkowym impulsem do przygotowań mają być doniesienia zachodnich dyplomatów, którzy nie wykluczają możliwego ataku na południowe ziemie Libanu.

Napięta sytuacja na terenach przygranicznych skłoniła administrację prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena do wysłania w marcu specjalnego wysłannika do Bejrutu Amosa Hochsteina. Strona francuska również podjęła próbę negocjacji z Hezbollahem i Izraelem. Częścią tych wysiłków była wizyta ministra spraw zagranicznych Francji Stephane'a Sejourne pod koniec kwietnia.

Gazeta Aszark Al Awsat twierdzi, że USA i Francja starają się namówić strony konfliktu do zastosowania rezolucji ONZ.

Podczas konfliktu Hezbollahu z Izraelem w 2006 r. rezolucja 1701 doprowadziła do zawieszenia broni. Wtedy lider Hezbollahu polecił zaprzestanie ostrzału Izraela i wycofanie sił organizacji z południowej granicy Libanu. W ramach rezolucji Izrael miał również zaprzestać działań wojennych na południowych terenach Libanu. Obie strony zrealizowały swoje zobowiązania.

Libańscy terroryści regularnie ostrzeliwują przygraniczne miejscowości w Izraelu

Hezbollah wspiera palestyńską organizację terrorystyczną Hamas, która dokonując masakry 7 października na południowych terenach Izraela, sprowokowała inwazję Izraela na Strefę Gazy.

Libańscy terroryści regularnie ostrzeliwują przygraniczne miejscowości w Izraelu. Wojska Izraela odpowiadają na te ostrzały precyzyjnymi atakami na cele w płd. Libanie.

W wyniku wymiany ognia co najmniej 70 tys. Izraelczyków mieszkających w osiedlach na północy kraju musiało opuścić swoje domy.

W południowym Libanie według szacunków agencji AFP od 7 października zginęło co najmniej 389 osób, w tym 255 bojowników Hezbollahu i ponad 70 cywilów. Po stronie izraelskiej życie straciło przynajmniej 11 żołnierzy i dziewięciu cywilów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Jolanta Nabiałek
<p>Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.</p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHezbollah ogłosił masową mobilizację. Eskalacja wojny w Gazie? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj