Szczyt Inicjatywy Trójmorza, obejmującej kraje bałtyckie, kraje Europy Środkowej i Południowej zaplanowany jest na 17-18 września; wezmą z nim udział między innymi prezydent Andrzej Duda i jego chorwacka odpowiedniczka Kolinda Grabar-Kitarović.

Na szczyt przyjadą również przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas i amerykański minister energetyki Rick Perry.

Aurescu powiedział też agencji AP, że USA powinny wzmocnić swą obecność w regionie. Wyjaśnił, że celem Inicjatywy Trójmorza jest zmniejszenie różnic ekonomicznych, jakie dzielą należące do niej państwa od Europy Zachodniej.

Dodał, że jednym z projektów proponowanych przez Bukareszt jest utworzenie połączenia kolejowego między czarnomorskim portem w Konstancy i Gdańskiem, aby zwiększyć przepływ dóbr w regionie oraz mobilność wojsk. Inny projekt dotyczy gazociągu łączącego Bułgarię, Rumunię, Węgry i Austrię.

W tym samym terminie co konferencja w sprawie Trójmorza w Bukareszcie odbędzie się szczyt biznesowy, w którym uczestniczyć będą przedstawiciele Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) i Banku Światowego.

Aurescu wyjaśnił, że współpraca 12 państw w ramach tej koncepcji pozwoli na niezależność energetyczną od Rosji, i przypomniał, że "granica polsko-litewska jest ostatnią +bezpieczną granicą+ na wschodzie i południu Europy".

AP przypomina, że w drugim szczycie Trójmorza, który odbył się w 2017 roku w Warszawie, udział wziął prezydent USA Donald Trump. Tym razem do Bukaresztu przyjadą też delegacje z Turcji, Ukrainy, Gruzji i Mołdawii.

Zdaniem strony polskiej Inicjatywa Trójmorza pomoże w rozwoju regionalnej infrastruktury w takich dziedzinach, jak transport, energetyka, telekomunikacja; ma też przynieść ożywienie gospodarcze i inwestycyjne oraz pozwolić państwom regionu na zwiększenie niezależności energetycznej od Rosji.