Porażka operatorów kwestionujących obniżkę cen roamingu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 października 2009, 15:23
Telefon komórkowy
Telefon komórkowy/ST
Starania koncernów telekomunikacyjnych, by unieważnić unijne rozporządzenie z 2007 r. o obniżce cen roamingu w UE najpewniej nie przyniosą rezultatu, bo w czwartek kategorycznie w obronie obniżki wypowiedział się rzecznik generalny Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). Jego opinia oddala ryzyko ponownego wzrostu cen rozmów przez komórki.

Czterech największych europejskich operatorów telefonii komórkowej: Vodafone, Telefonica O2, T-Mobile i Orange zakwestionowało ważność rozporządzenia przed jednym z brytyjskich sądów. Ich zdaniem, Unia Europejska nie miała kompetencji do wprowadzenia maksymalnych opłat (tzw. eurotaryf) za połączenia wykonywane i odbierane za granicą. Przed wydaniem wyroku brytyjscy sędziowie postanowili poprosić o zdanie ETS. Trybunał na razie nie podjął ostatecznej decyzji, ale oczekuje się, że będzie ona taka sama, jak czwartkowa opinia rzecznika Miguela Poiaresa Maduro.

Stwierdził on jednoznacznie, że Parlament Europejski i Rada UE miały prawo przyjąć rozporządzenie na podstawie traktatowych zapisów o ochronie wspólnego rynku. Bo - podkreślił - różnice w opłatach pomiędzy połączeniami wykonywanymi we własnym państwie członkowskim a połączeniami wykonywanymi w ramach roamingu można by zasadnie uznać za zniechęcające do korzystania z usług transgranicznych.

"Takie zniechęcanie do dokonywania czynności transgranicznych może potencjalnie utrudniać ustanowienie rynku wewnętrznego, na którym zapewnia się swobodny przepływ towarów, usług i kapitału. W istocie nie ma bardziej wyrazistej czynności transgranicznej w sektorze telefonii komórkowej niż właśnie roaming" - napisał Poiares Maduro.

Rzecznik zauważył także, że według ustaleń Komisji Europejskiej opłaty z tytułu roamingu różniły się znacznie w sposób, którego nie można było uzasadnić na podstawie samych kosztów, przy czym operatorzy wypracowywali zyski w wysokości ponad 200 proc. w przypadku połączeń wykonywanych w ramach roamingu i 300-400 proc. za rozmowy odbierane. Z tym problemem nie byli sobie w stanie poradzić krajowi regulatorzy rynku; tym bardziej - uznał rzecznik - konieczne było działanie na szczeblu UE. Tym samym odrzucił wszelkie wysuwane przez operatorów zarzuty.

W 8 sprawach - na 10 - sędziowie Trybunału w Luksemburgu podzielają w swoich wyrokach opinie rzeczników generalnych.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: technologie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj