W tym roku Paul Polman zdobył zaufanie inwestorów i analityków. Unilever wykazywała stały wzrost wolumenu i wartości sprzedaży, dzięki czemu w ciągu ostatniej połowy roku jej akcje zyskały 36 proc. – ponaddwukrotnie więcej niż indeks FTSE 100.

Dzięki dobrym wynikom Paul Polman udowodnił, że wprowadzane przez niego zmiany – m.in. uzdrawianie marek o niskiej rentowności i zwiększanie tempa innowacyjności – zmieniają sytuację Unilevera. Spółka przewyższyła oczekiwania analityków, wykazując wzrost wartości sprzedaży o 3,4 proc. i wzrost wolumenu o 3,6 proc.

Wzrost wydatków na reklamę

James Edwardes Jones, analityk w Execution, powiedział:

– Znakomite wyniki za III kwartał świadczą o tym, że Unilever wprowadza słowa w czyn.

Jeszcze jedno pokrzepiło analityków: fakt, że wzrostowi wolumenu i wartości sprzedaży, osiągniętemu we wszystkich regionach, nie towarzyszyło cięcie nakładów na marketing; przeciwnie, Unilever zwiększył wydatki na reklamę i promocję o 130 punktów bazowych. Jednak akcje spółki spadły o 1,9 proc., do 17,94 funta, po ogłoszeniu, że Unilever obniża ceny.

Paul Polman ostrzegł, że dalszy spadek cen w IV kwartale „ująłby blasku organicznemu wzrostowi naszej spółki”.

Jim Lawrence, dyrektor finansowy Unilevera, powiedział, że wzrost podstawowych cen za cały rok wyniesie zaledwie 1,5 proc. (wobec 2,7 proc. w zeszłym roku), a w IV kwartale ceny spadną o 2–3 proc. Jednak analitycy uważają, że nie ma powodu niepokoić się spadkiem cen, jeżeli spółka utrzyma wzrost wolumenów produkcji i sprzedaży.