Słupska Specjalna Strefa Ekonomiczna wydała pierwsze w tym roku zezwolenie na inwestycję. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy spółce zarządzającej strefą nie udało się przyciągnąć ani jednego nowego inwestora. Jest to jednocześnie pierwsza inwestycja zagraniczna na terenie tej strefy od początku 2008 roku. Jeronimo Martins Dystrybucja zbuduje centrum logistyczne do obsługi sieci Biedronka. Przedsiębiorca deklaruje, że zainwestuje 42 mln zł oraz zatrudni co najmniej 250 pracowników do końca listopada 2011 r. Małgorzata Literska z działu obsługi inwestora Słupskiej SSE podkreśla, że do końca roku SSE wyda jeszcze cztery zezwolenia, w tym jedno dla inwestora kanadyjskiego.

Po kiepskich trzech kwartałach w strefach widać wreszcie ożywienie. Łącznie w ciągu ostatnich trzech miesięcy roku strefy planują wydać 72 zezwolenia dla inwestorów. – W II połowie roku zauważyliśmy poprawę, jeśli chodzi o inwestorów zagranicznych. Otrzymujemy również znacznie więcej zapytań – mówi Łukasz Ciepły z Katowickiej SSE.

Dobry wynik widać też w SSE EURO-PARK Mielec. Od początku października strefa wydała już siedem zezwoleń (na inwestycje, w których nakłady wyniosą łącznie ponad 180 mln zł), podczas gdy od stycznia do końca września łącznie było ich 13 i był to najlepszy wynik w porównaniu z innymi strefami.

W Pomorskiej SSE pojawił się amerykański koncern Weyerhaeuser, który zamierza wybudować nową fabrykę przetwórstwa celulozy dla Procter & Gamble. To pierwszy taki projekt firmy poza Ameryką. – Gdańsk, będący ważnym portem Morza Bałtyckiego i posiadający dogodne połączenia kolejowe i drogowe z resztą Europy, zaoferował inwestorowi solidną bazę logistyczną – mówi Anna Różycka z Pomorskiej SSE.

Z kolei Łódzka SSE liczy, że wyda w IV kwartale więcej zezwoleń, niż planowała. Jak informuje Marek Cieślak, prezes strefy, do końca roku wydanych zostanie 6-7 zezwoleń. Przedstawiciele spółek, które je otrzymają, deklarują inwestycje na poziomie 340 mln zł.

Paweł Tynel z Ernst &Young tłumaczy, że ożywienie jest związane m.in. z rozszerzeniem granic kilku stref w II i III kwartale. – Widać, że inwestorzy powrócili do wcześniej zamrożonych projektów. Pewne rzeczy się odblokowały, a firmy odważniej rozmawiają o projektach – mówi Paweł Tynel. I podkreśla, że 2010 rok nadal będzie trudny i rewolucyjnych zmian nie powinniśmy się spodziewać.