Na koniec 2009 roku Biuro Informacji Kredytowej miało podpisane umowy z 42 bankami komercyjnymi, 62 Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi oraz 405 bankami spółdzielczymi. W stosunku do 2008 roku zmieniła się liczba banków komercyjnych korzystających z usług BIK. Wskutek fuzji liczba tych banków spadła z 45 do 42, ale oprócz tego jeden z banków podpisał umowę z biurem i był to jeden z największych graczy na rynku pożyczek konsumenckich, czyli Lukas Bank.

>>> Czytaj też: Co banki wiedzą o naszych kredytach w innych bankach?

– Z BIK współpracujemy już od 2005 roku, kiedy to podpisaliśmy umowę z biurem. Natomiast 30 października ubiegłego roku zacieśniliśmy tę współpracę i wdrożyliśmy rozwiązania bazujące na zapytaniach on-line – mówi Izabela Mościcka, rzecznik prasowy Lukas Banku. Raporty on-line to informacje, które bank może uzyskać dzięki połączeniu z bazą danych BIK podczas sprawdzania wiarygodności klienta. Informacja ta oznacza, że inne banki uzyskały dostęp do wiedzy o klientach Lukas Banku i o tym jak spłacali oni swoje kredyty – analogiczny dostęp uzyskał także Lukas Bank. W ten sposób w BIK-u znalazły się dane stanowiące 95 proc. zasobów kredytowych w Polsce.

>>> Czytaj też: Markowski: Biuro Informacji Kredytowej kształtuje nową kulturę biznesu

Wczoraj Biuro Informacji Kredytowej podało, że w całym 2009 roku liczba udostępnionych bankom raportów wzrosła o 43 proc., do 28,44 mln sztuk z 19,86 mln w 2008 roku. Wyjątkowo mocno, bo aż o 154 proc., wzrosła liczba tzw. raportów monitorujących. – Banki stały się ostrożniejsze po doświadczeniach kryzysowych. Coraz częściej zwracają się do BIK-u o historie kredytowe osób już będących ich klientami, aby sprawdzić ich zadłużenie w innych bankach w celu identyfikacji potencjalnych zagrożeń w spłatach zobowiązań klienta w przyszłości – tłumaczy Andrzej Kopiński, główny ekonomista BIK.

>>> Czytaj też: Jak zwiększyć zdolność kredytową

Rośnie także liczba tzw. scoringów, tj. specjalnych raportów BIK, w których oceniana jest wiarygodność aplikujących o kredyt klientów i wyliczane jest prawdopodobieństwo spłaty tych kredytów. W całym 2009 roku liczba takich raportów wzrosła o 12,6 proc. do ponad 7,6 mln sztuk.

Korzystanie z zasobów biura zaleca Komisja Nadzoru Finansowego – stosowne zapisy znajdą się w rekomendacji T, przygotowywanej przez nadzór finansowy, która zostanie przyjęta w ciągu najbliższych tygodni.