Popyt na najem powierzchni magazynowych jest coraz większy, ale wciąż o połowę mniejszy niż w najlepszym 2008 roku. – Początek roku 2010 przyniósł wzrost liczby klientów zainteresowanych najmem nowoczesnych magazynów – mówi Aleksander Kuźniewski z działu nieruchomości przemysłowych i logistycznych agencji obrotu nieruchomości komercyjnymi DTZ.

W ostatnim czasie doszło do kilku dużych transakcji. Na Górnym Śląsku jednemu klientowi wynajęto ponad 50 tys. mkw. Było też kilka transakcji w rejonie Warszawy, gdzie najemcy wynajęli powierzchnie rzędu 20 tys. mkw. W całym ubiegłym roku podpisano nowe umowy najmu na 539 tys. mkw. Obecny rok będzie prawdopodobnie znacznie lepszy.

– Jeśli utrzyma się obecna tendencja, to uda nam się w tym roku wynająć ok. 800–900 tys. mkw. – mówi Tomasz Olszewski z Cushman & Wakefield, firmy doradzającej na rynku nieruchomości komercyjnych. W tej chwili jest ok. 1 mln mkw. wolnej powierzchni magazynowej, więc tegoroczny popyt powinien niemal w całości zdjąć tę nadwyżkę z rynku. Kolejnym czynnikiem, który wpłynie na zrównoważenie rynku, jest bardzo mała liczba magazynów w budowie. W tej chwili w całej Polsce powstaje tylko sześć budynków magazynowych o łącznej powierzchni ok. 100 tys. mkw.

– To bardzo mało, bo dla porównania w roku 2008 w budowie pozostawało ponad 1 mln mkw. – mówi Mateusz Polkowski z firmy pośredniczącej na rynku nieruchomości Jones Lang LaSalle.

Sytuacja w poszczególnych regionach jest jednak bardzo różna. W całym kraju współczynnik niewynajętej powierzchni magazynowej przekracza 18 proc. W Trójmieście, Poznaniu, Wrocławiu i Łodzi odsetek pustostanów jest poniżej tego wskaźnika i tam eksperci spodziewają się stabilizacji cen czynszów lub ich niewielkiego wzrostu. W Szczecinie współczynnik niewynajętej powierzchni przekracza 93 proc. Trochę lepiej jest w Błoniu pod Warszawą, gdzie jest ponad 200 tys. mkw. wolnej powierzchni magazynowej, i w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego. Tam stawki czynszu mogą jeszcze nawet spaść.

– Próg opłacalności budowy powierzchni magazynowych to czynsz miesięczny w wysokości około 3 euro za mkw. – szacuje Tomasz Olszewski. Jeśli ktoś wynajmuje taniej, to ponosi na tym straty, ale są one i tak mniejsze, niż gdy magazyny stoją puste. Jest to więc bardzo dobry moment, by wynegocjować dobre warunki najmu.

– Nie tylko czynsze są na relatywnie niskim poziomie, ale też wybór dostępnych lokalizacji jest bardzo szeroki – uważa Mateusz Polkowski. Większy popyt na magazyny nie dotyczy wszystkich firm. O ile większe zapotrzebowanie zgłaszają firmy handlowe i produkcyjne, o tyle przedsiębiorstwa logistyczne nadal są w kryzysie i wiele z nich posiada więcej magazynów, niż wynika to z ich obecnych potrzeb.

800 tys. mkw. powierzchni magazynowych może być wynajętych w tym roku