Tesco chce powalczyć z takimi potentatami, jak Saturn, Media Markt czy Euro RTV/AGD. Jego bronią będą telewizory pod popularną w Wielkiej Brytanii marką Technika. Na Wyspach zajmuje ona piąte miejsce. – Pierwszy telewizor z nowej gamy jest już w sprzedaży. Pozostałe będą wprowadzane stopniowo, pełna oferta pojawi się pod koniec kwietnia – mówi Michał Sikora z biura prasowego Tesco Polska.

Okrętem flagowym Techniki mają być telewizory o przekątnych ekranu 19, 22 i 23 cale. – Szerokość oferty RTV w hipermarkecie nigdy nie będzie tak duża jak w marketach z elektroniką. Stąd pomysł stworzenia specjalnej gamy produktów, które będą się wyróżniać na rynku – tłumaczy Michał Sikora. Sieć nie ukrywa, że chce trafić do osób, które mają już telewizor. Perspektywy są znakomite, bo w Polsce w większości mieszkań jest tylko jeden odbiornik. Średnia dla Europy to 2,2, a dla USA – trzy.

Czy Tesco ma szansę zdobyć przynajmniej część intratnego rynku telewizorów, rosnącego u nas w tempie 10 proc. rocznie? Michał Kanownik ze Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego twierdzi, że nie będzie to łatwe, bo najwięksi producenci mają w swojej ofercie pełną gamę produktową, a to oznacza, że dysponują także mniejszymi modelami.

Jednak ich oferta w sklepach największych sieci z elektroniką nie jest bogata. – W naszych marketach mamy tylko po kilkanaście sztuk telewizorów o małych przekątnych, dlatego że popyt na tego rodzaju odbiorniki jest mały. Ich udział w naszej sprzedaży wynosi 5 proc. – przyznaje Wioletta Batóg, rzecznik prasowy Media Saturn Holding Polska. Dlatego Media Markt i Saturn nie obawiają się na razie Tesco. Wioletta Batóg dodaje jednak, że wiele zależy od jakości odbiorników oraz od ich ceny. A ma być ona o 200–300 zł niższa niż u konkurencji.

Pierwszy z wprowadzonych do oferty telewizorów o przekątnej 19 cali z wbudowanym DVD i portem USB kosztuje 599 zł. Eksperci mówią krótko: to wystarczy, by na rynku wywołać burzę. – Niewykluczone, że producenci dostępnych w kraju marek zareagują ofensywą cenową – uważa Michał Kanownik. A to oznacza spadek cen za małe odbiorniki, za które dziś trzeba płacić 800–1000 zł. Lawina może ruszyć przed letnimi wyjazdami, kiedy popyt na telewizory o niewielkich przekątnych rośnie. – Im bliżej wakacji, tym promocje na takie odbiorniki mogą się nasilić – przyznaje Wioletta Batóg.