Zeszłotygodniowa poprawa nastrojów spowodowana spadkiem obaw o kondycję zadłużonych gospodarek Eurolandu spowodowała, że inwestorzy ponownie zwrócili się w kierunku bardziej ryzykownych aktywów. W efekcie obserwować można było odbicie na giełdach oraz jeszcze silniejszą zwyżkę na rynku surowców. Oprócz czynników ogólnorynkowych zwyżka w notowaniach towarów dokonuje się również za sprawą motywów o bardziej fundamentalnym podłożu.

Gwałtowny spadek temperatur spowodował wzrost popytu na produkty ropopochodne. Najnowsze szacunki wskazują, że w obecnym tygodniu potrzeby grzewcze w USA zwiększą się o 16,3 proc. w stosunku do normy z poprzednich lat dla danego okresu. Dodatkowo rosnące zapotrzebowanie na surowce energetyczne powinno obniżać poziom ich zapasów, co stanowi istotny czynnik, wspierający cenę ropy naftowej. Po tym jak cena „czarnego złota” pokonała wartość 90 USD za baryłkę, wciąż realnym poziomem do osiągnięcia pozostaje psychologiczna bariera 100 USD. 

Z kolei wśród czynników ograniczających dalsze wzrosty na rynku surowców wymienić należy zbliżające się decyzje chińskich władz w zakresie dalszego kierunku polityki pieniężnej. Na rynku pojawiły się spekulacje, że już pod koniec obecnego tygodnia centralny bank Chin może podwyższyć stopy procentowe. Za decyzją taką przemawiają wciąż wysokie oczekiwania co do wielkości inflacji. W krótkim terminie podwyżka kosztu pieniądza w Chinach może przełożyć się na spadki na rynku surowców oraz na giełdach. Jednak poprzednie decyzje Ludowego Banku Chin w tym zakresie pokazały, że reakcje te są jedynie krótkotrwałe. 

Silnym wzrostom podlega również cena miedzi. Wsparciem dla notowań tego metalu były ostatnie publikacje danych, które wskazały, że popyt na miedź wciąż przewyższa podaż. W dalszym ciągu głównym konsumentem tego metalu pozostają Chiny i nawet perspektywa dalszego zacieśniania polityki pieniężnej nie powinna w dłuższym terminie znacząco ograniczyć zapotrzebowania Chin na surowce. 

Na początku obecnego tygodnia cena złota ustanowiła nowe historyczne maksima na poziomie 1430,95 USD. Zachowanie ceny kruszcu w ostatnich tygodniach może lekko dziwić. Do tej pory złoto uchodziło za bezpieczne aktywo, jednak w czasie zawirowań wokół Irlandii oraz Hiszpanii cena kruszcu pozostała stabilna, co wskazywało na brak zwiększonego popytu. Dopiero poprawa nastrojów na rynku przyniosła powrót notowań złota do wzrostów.