Mamy coraz więcej oszczędności, coraz mniej pożyczamy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 grudnia 2010, 06:30
Pieniądze, złoty Fot. Shutterstock
Rekorodwe oszczędności Polaków/Forsal.pl
Wygląda na to, że wzięliśmy sobie do serca kryzysowe przestrogi ekonomistów. Polacy właśnie odłożyli rekordową sumę pieniędzy na lokatach bankowych. Coraz mniej chętnie za to pożyczamy od banków, choć kuszą tanimi kredytami.

Jak informują analitycy Open Finance w listopadzie Polacy znów zaczęli przynosić sporo pieniędzy do banków. Na rachunkach bieżących i depozytach bankowych przybyło w listopadzie ponad 3,8 mld zł i aż 2 mld zł z tego przypadło na lokaty terminowe. To najlepszy wynik lokat terminowych w tym roku. Od wiosny klienci częściej je zamykali, pieniądze wydawali lub zostawiali na rachunkach bieżących albo oszczędnościowych, kupowali też jednostki  funduszy inwestycyjnych i akcje, aby teraz znów mocniej postawić na lokaty. 

Czytaj też: Wojna depozytowa: banki będą podnosić oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych

Niechętnie za to zadłużamy się. Klientów nie przyciągają bankowe promocje i coraz liczniejsze telewizyjne spoty zachwalające uroki mieszkań na kredyt. Kredyty hipoteczne sprzedawały się gorzej niż wcześniej. Gdy w poprzednich miesiącach przyrost zadłużenia na nieruchomości wynosił ok. 3,5 mld zł, tym razem przybyło około 2 mld zł. I była to wyłącznie zasługa amatorów kredytów złotowych. Osób, którzy pożyczali w walucie obcej nie było prawie wcale. Nie bez powodu. Z jednej strony banki stawiają im dużo wyższe wymagania, a jednocześnie rosną wątpliwości klientów czy rzeczywiście na taki kredyt się decydować przy gwałtownych wahaniach kursów walut i niepewnej sytuacji gospodarczej na świecie. Tym bardziej, że wraz z obniżką cen hipotecznych kredytów złotowych, spada przewaga i atrakcyjność kredytów walutowych nad złotowymi. 

Efekt? Gdy jeszcze w październiku kredytów walutowych przybyło o ponad 1 mld zł (po odjęciu wpływu efektu kursowego) w listopadzie nie przybyło ich wcale (po wykluczeniu efektu kursowego – w listopadzie notowania franka szwajcarskiego skoczyły o prawie 7,3 proc.). Natomiast po stronie kredytów złotowych zadłużenie na nieruchomości wzrosło w poprzednim miesiącu o 2,3 mld zł, wobec 2,4 mld zł w październiku. Nie zmienia się natomiast sytuacja jeśli chodzi o kredyty konsumpcyjne. Wciąż ich nieznacznie ubywa, łącznie z kredytami na kartach kredytowych, które topnieją już od maja tego roku.

kredyty_i_pozyczki_udzielone_osobom_prywatnym_przez_banki_paz_lis_2010_r_307474.jpg
Kredyty i pożyczki udzielone osobom prywatnym przez banki - paź-lis 2010 r.
miesieczny_przyrost_zadluzenia_osob_prywatnych_z_tytulu_nieruchomosci_styczen_listopad_2010_r_307481.jpg
Miesięczny przyrost zadłużenia osób prywatnych z tytułu nieruchomości - styczeń-listopad 2010 r.
zmiana_wartosci_depozytow_osob_prywatnych_od_listopada_2008_do_listopada_2010_307487.jpg
Zmiana wartości depozytów osób prywatnych - od listopada 2008 do listopada 2010
zobowiazania_bankow_wobec_osob_prywatnych_paz_lis_2010r_307494.jpg
Zobowiązania banków wobec osób prywatnych -paź-lis 2010r.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj