Japoński producent elektroniki użytkowej podał, że w roku finansowym rozpoczynającym się w kwietniu planuje zwiększyć globalną produkcję sensorów do 50 tys. sztuk miesięcznie z obecnych 25 tys.

Inwestycja odbędzie się przy okazji restrukturyzacji, w ramach której firma zwolni tysiące pracowników, zamknie cztery z ośmiu fabryk telewizorów i przeniesie produkcję do tańszych dostawców.

>>> Czytaj też: Sony sprzedał fabrykę na Słowacji

Do końca marca połowa telewizorów pod marką Sony będzie montowana przez innych producentów, wynika z szacunków firmy. W marcu 2010 r. było to 20 proc. Sony ma nadzieję, że uzdrowi biznes telewizyjny, który jest deficytowy od siedmiu lat. Firma zachowa jednak bardziej tradycyjny model produkcji w obszarach, w których czuje, że ma przewagę konkurencyjną. Hiroshi Yoshioka, wiceprezes firmy odpowiedzialny za elektronikę użytkową, wskazał w ubiegłym tygodniu na aparaty jako na jeden z tych obszarów, w których Sony będzie się nadal zajmowało wszystkimi aspektami produkcji, od obiektywów po ostateczny montaż.

Jako największy producent aparatów cyfrowych po Canonie Sony dostarcza zaawansowane półprzewodniki oksydowane wyczuwające obraz innym firmom elektronicznym, a także montuje je we własnych aparatach Handycam i Cybershot oraz telefonach komórkowych Sony Ericsson.