Najsilniejszym indeksem w skali miesiąca był sWIG80, który wzrósł o 1,77 proc. od końca stycznia, kolejnym był mWIG40 1,62 proc.. Indeks szerokiego rynku WIG w przekroju miesiąca zyskał 0,81 proc., a najmniej indeks WIG20 0,48 proc..

W ujęciu sektorowym najlepiej spisywały się akcje spółek chemicznych, deweloperskich oraz telekomunikacyjnych. Indeks WIG-Chemia zyskał 6,15 proc., w tym przypadku najwięcej inwestorom dały zarobić walory firmy Ciech (12,88 proc.) oraz Synthos (6,82 proc.). W przypadku sektora deweloperskiego zyski można było zrealizować inwestując w spółki Altreco (27,61 proc.), Orco (13,57 proc.), LC Corp (11,26 proc.) oraz Echo Investment (10,81%). Indeks WIG-Deweloperzy zyskał 2,59% za sprawą ELE (3,39 proc.) i TPSA (2,92 proc.). Największe spadki zanotowały WIG-Budownictwo (-2,78 proc.) oraz WIG-Energia ( - 2,02 proc.).

W pierwszym tygodniu lutego na rynku wyczuwało chęć do gry bardziej spekulacyjnej, czego przykładem mogły być akcje Petrolinvestu oraz KOV-u. Obie spółki podały do publicznej wiadomości informacje o wynikach swoich poszukiwań. Petrolinvest liczy na odkrycie dużego złoża w Kazachstanie, co uruchomiło sporą falę spekulacyjnych zakupów. KOV również dostarczył informacji o wynikach swoich odwiertów i te komunikaty przypadły do gustu inwestorom. Kurs akcji zdołał odrobić większość strat z ostatnich miesięcy. Patrząc w ujęciu miesięcznym Petrolivest zyskał 36,78 proc., natomiast KOV 8,33 proc..

W lutym nie brakowało spółek, które zwyżkowały i pozwalały osiągnąć dwucyfrowy wynik. Faworytami inwestorów zostały mniejsze spółki akcje Groclinu (45,45 proc.), Grajewa (34,65 proc.), One2One ( 29,87 proc.). Jednak w tym wypadku warto zwrócić uwagę że nastawienie inwestorów jest coraz bardziej krótkoterminowe.

Gospodarka

Indeks PMI dla polskiego przemysłu spadł w styczniu do 55,6 pkt z 56,3 pkt. Opublikowane dane ukształtowały się na poziomie nieco niższym od oczekiwań. Spadek wskaźnika po około półrocznym wzroście może być pochodną wyhamowania wzrostu indeksu dla strefy euro.

Deficyt obrotów bieżących w grudniu był mniejszy niż miesiąc wcześniej, ale wyższy niż przed rokiem. Zgodnie z oczekiwaniami nastąpiła wyraźna poprawa wyniku w obrotach bieżących w skali miesiąca, która była pochodną wysokiej nadwyżki w rozliczeniach Polski z UE. Rynek nie zareagował istotnie na bliskie oczekiwaniom dane, pozostając bardziej pod wpływem słabnących obaw o nasilenie konfliktu w Egipcie.

Według danych GUS roczna inflacja CPI w styczniu wzrosła do 3,8% z 3,1% w grudniu, a więc znacznie przekroczyła konsensus rynkowy (3,4 proc.). W skali miesiąca ceny ogółem wzrosły o 1,2 proc.. Główną przyczyną wyższego wskaźnika był bardzo silny wzrost cen żywności, który prawdopodobnie wynikał z wykorzystania przez sprzedawców detalicznych zmiany w stawkach VAT do podniesienia cen detalicznych produktów żywnościowych, pomimo iż na rynku hurtowym nie odnotowano w styczniu tak silnego wzrostu cen. Z tego powodu rośnie w prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w marcu, choć będzie to zależało od kolejnych danych oraz zachowania złotego.

W styczniu wartość produkcji sprzedanej przemysłu wzrosła o 10,3 proc. r/r, wobec wzrostu w grudniu o 11,4 proc. r/r. Dane o produkcji przemysłowej potwierdzają ekspansję skoncentrowaną głównie w sektorach eksportowych. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w styczniu o 11,2 proc. r/r, wobec wzrostu w grudniu o 12,3 proc. r/r. Zdecydowanie In minus zaskoczyły dane dotyczące produkcji w budownictwie, ponieważ nastąpiło lekkie wyhamowanie rocznego tempa wzrostu, co stawia pod znakiem zapytania tezę o mocnym ożywieniu inwestycji na początku tego roku. Ceny produkcji sprzedanej w styczniu wzrosły o 6,2% r/r wobec takiej samej dynamiki w grudniu. Wzrost cen w przemyśle pozostał wysoki, nie odbiegając zbytnio od oczekiwań rynkowych.

W ostatnim tygodniu lutego w centrum uwagi znajdował się konflikt na Bliskim Wschodzie. Zanotowano wyraźny wzrost ceny ropy, co mogło negatywnie wpłynąć na potencjał wzrostu największych gospodarek. Jednak dopiero po zapewnieniach Arabii Saudyjskiej i USA ceny ropy spadły. James Bullard, szef Fed w ST. Louis, stwierdził, że wzrost cen ropy nie zaszkodzi ożywieniu w USA. Do poprawy nastrojów przyczynił się również Warren Buffet, przedstawiając „kolorową” perspektywę rozwoju gospodarki amerykańskiej. Wydaje się, że nic nie jest w stanie przerwać dobrej passy indeksów, które powoli, ale skutecznie pną się w górę mimo pojawiających się tu i ówdzie nowych zagrożeń dla globalnej koniunktury.