FT: W 2012 r. zabraknie bezpiecznych przystani dla inwestorów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 listopada 2011, 06:21
Kryzys Fot. Shutterstock
Kryzys Fot. Shutterstock/ShutterStock
Niewielki wzrost gospodarczy, utrzymujące się kłopoty strefy euro oraz brak bezpiecznych przystani dla kapitału sprawią, że przyszły rok będzie trudny dla inwestorów, wynika z raportu Merrill Lynch Wealth Management.

Według autorów raportu kraje wysoko rozwinięte nadal będą zmagać się z przeciwnościami w 2012 r. Średni wzrost gospodarczy dla USA, strefy euro, Japonii, Kanady i Wielkiej Brytanii wyniesie 1,1 proc., czyli mniej od wcześniej prognozowanych 1,4 proc.

Raport Merrill Lynch Wealth Management na rok 2012 przewiduje tempo wzrostu na świecie na poziomie 3,7 proc. za sprawą krajów rynków wschodzących. Chiński wzrost PKB zmniejszy się do 8,6 proc. (w porównaniu do wcześniejszej prognozy na poziomie 9,2 proc.), podczas gdy gospodarki Indii i Rosji zwiększą się o odpowiednio 7,5 i 4 proc.

Z raportu wynika, że zyski z akcji będą umiarkowane. „Rekomendujemy (inwestorom) skupienie się na spółkach o dużym przypływie kapitału i rosnących dywidendach” – powiedział Bill O’Neill z Merrill Lynch Wealth Management.

>>> Zobacz też: Inwestorzy uciekają z Eurolandu, klienci z banków. Strefie euro zostało kilka dni

Zapewnienie zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego będzie utrudnione za sprawą kurczącego się grona bezpiecznych przystani. Obligacje strefy euro (zarówno państw peryferyjnych, jak i krajów rdzenia) niosą ze sobą problemy dla inwestorów. Niska rentowność długu państw centralnych wiąże się z niską wartością papierów, czego dowodzi mały popyt na niemieckie bundy. Z drugiej strony obligacje państw peryferyjnych są ryzykowne. „Należy brać po uwagę jakąś interwencję. To bardzo ryzykowna i upolityczniona inwestycja” – uważa O’Neill.

Złoto prawdopodobnie również nie powtórzy dobrych wyników z 2011 r. – wynika z raportu. O’Neill odradza także inwestowanie w akcje europejskiego sektora finansowego, pomimo ich niskiej ceny.

>>> Czytaj też: Złoto - pewna przystań w obliczu światowej zawieruchy

„Apelujemy o ostrożność, ale nie przewidujemy katastrofy w przyszłym roku. Podkreślamy potrzebę stworzenia strategicznej ramy do radzenia sobie z warunkami wolnego wzrostu i wysokiego ryzyka” – powiedział O’Neill.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj