Jak podaje serwis fly4free.pl, wczoraj wieczorem Ryanair ogłosił, że wprowadza nowe opłaty manipulacyjne za płatność kartą kredytową. Do tej pory wspomniana opłata manipulacyjna w wysokości 25 zł za odcinek lotu (50 zł za lot w obie strony) obowiązywała przy płatności kartami Visa czy Mastercard, jednak możliwością jej uniknięcia była płatność kartą przedpłaconą MasterCard (więcej o kartach przedpłaconych czytaj tutaj).

"Do tej pory obywatel polski mieszkający w Polsce i płacący za lot z polskich lotnisk kupowany na stronie Ryanair.com, płacąc kartą MasterCard Prepaid był zwolniony z opłaty administracyjnej (około 25 zł za odcinek, za pasażera). Jutro tę furtkę przewoźnik zamyka" - pisze fly4free.pl w artykule na swojej stronie internetowej.

Zmianę w sposobie płatności potwierdziła portalowi Małgorzata Wrzesińska Ryanair Sales & Marketing Executive. "Nowa opłata w wysokości 6 euro lub 6 funtów stosuje się tylko do wszystkich nowych rezerwacji dokonanych od dnia 30 listopada, z wyjątkiem rezerwacji dokonywanych za pomocą Ryanair Cash Passport w Irlandii, Niemczech i Hiszpanii" - powiedziała portalowi fly4free.pl.

To kolejna w ostatnim czasie zmiana w tzw. tanich liniach lotniczych, która jest niekorzystna dla pasażerów. Niedawno największy konkurent Ryanaira na polskim rynku, węgierskie linie Wizzair, ogłosiły, że zmniejszają dopuszczalny rozmiar bagażu podręcznego, co sprawiło, że Ryanair zdecydowanie prowadził w walce o miano najtańszej linii lotniczej na rynku.

Jednak po podwyżce konkurencja między przewoźnikami znowu się zaostrzy, bowiem Wizzair, mimo zmniejszenia rozmiaru bagażu podręcznego, wciąż daje możliwość uniknięcia opłat manipulacyjnych i tym samym oferuje loty od 4 zł, podczas gdy najtańsze loty w Ryanair będą kosztować minimalnie 25 zł. Więcej na temat sposobów kupna jak najtańszych biletów lotniczych przeczytasz tutaj: Tanie bilety lotnicze: oto karty kredytowe, które gwarantują zniżki