Konrad Ryczko, DM BOŚ

Konrad Ryczko, DM BOŚ

źródło: Forsal.pl

Ostatnie sesje na rynku walutowym przyniosły utrzymanie presji podażowej na waluty EM, w tym PLN, z uwagi na umacniającego się dolara. Większość inwestorów spodziewa się rychłego testu parytetu na głównej parze walutowej, stąd bazując na danych CFTC zwiększają swoje pozycje dolarowe, co z kolei negatywnie odbija się na wycenach walut rynków wschodzących. Wedle ostatnich ankiet przeprowadzonych przez TR FED może podnieść stopy już w czerwcu, a ruch ten może zostać zakomunikowany już podczas najbliższego posiedzenia FOMC (18 marca). W konwencji obserwujemy więc blisko 12-letnie maksima na dolarze amerykańskim na szerokim rynku, co powoduje również wycenianie pary USD/PLN blisko 11-letnich maksimów (aktualnie 3,9698 PLN). Na pozostałych parach związanych z PLN sytuacja przedstawia się relatywnie stabilnie – ciężko jednak mówić o mocnym złotym z uwagi na trwający program QE w Strefie Euro. Pochodną zainicjowania tego programu stało się jedynie zejście pary EUR/PLN do okolic 4,12 PLN, bez wyraźnych, późniejszych prób kontynuowania tego ruchu. W kraju w poprzednim tygodniu otrzymaliśmy niezwykle niski odczyt inflacyjny za luty (-1,6% r/r), jednak z uwagi na wyraźny sygnał zakończenia obniżek przez RPP trudno mówić o mocniejszej reakcji rynku.

W trakcie dzisiejszej sesji rynek otrzyma dane dot. bilansu płatniczego za styczeń oraz inflacji bazowej za luty. W pierwszym przypadku spodziewane jest nieznaczne zmniejszenie deficytu (do -965 mln EUR z -1005 mln EUR) w zakresie salda rach. bieżącego. W przypadku inflacji bazowej oczekiwana jest publikacja na poziomie 0,6% r/r, jednak podobnie jak w przypadku ostatnich danych dot. CPI wskazania te zostaną najprawdopodobniej pominięte przez rynek. Ponadto warto zwrócić uwagę na popołudniowe dane z USA oraz wieczorne wystąpienia przedstawicieli EBC.

Z rynkowego punktu widzenia kwotowania USD/PLN wybiły ostatnie szczyty, jednak w ujęciu D1 widoczna jest lokalna presja na wygenerowanie korekty spadkowej. Analogiczny ruch wystąpił już na parze GBP/PLN, która cofnęła się z okolic 5,8777 PLN do 5,81 aktualnie. W przypadku EUR/PLN oscylujemy w zakresie 4,12-4,15 PLN, co jest pochodną niskiej wyceny euro na szerokim rynku.