Konrad Ryczko, DM BOŚ

Konrad Ryczko, DM BOŚ

źródło: Forsal.pl

Początek tygodnia przyniósł wzrost wyceny złotego wobec większości głównych dewiz. Szczególnie istotne było to na parze USD/PLN, gdzie kurs cofnął się do 3,90 PLN z okolic ok. 11-letnich maksimów (3,97 PLN). Ruch ten, i generalna poprawa sentymentu wokół PLN, wynikał z korekcyjnego odbicia na eurodolarze, co pozwoliło na odreagowanie na większości walut typu emerging markets. W konsekwencji udaną sesję zanotowały również m.in. TRY czy HUF. Samo odbicie na głównej parze walutowej i cofniecie się kwotowań koszyka dolarowego z okolic 12-letnich maksimów należy jak dotąd odczytywać jako lokalną realizację zysków. W środę kończy się posiedzenie FED i dopiero na bazie ewentualnego cofniecie się kwotowań po tym wydarzeniu będzie można prognozować dalsze zachowanie dolara. Aktualnie jednak widocznym jest, iż część rynku skróciła swoje pozycje dolarowe (ostatnie dane CFTC pokazały znaczny wzrost pozycji długich na USD) w obawie, iż stanowisko FOMC może okazać się mniej jastrzębie niż się powszechnie oczekuje. W kraju warto natomiast wspomnieć o wczorajszym zaskakującym odczycie z zakresie rach. bieżącego, gdzie niespodziewanie otrzymaliśmy nadwyżkę na poziomie 56 mln EUR wobec oczek. 920 mln EUR deficytu. Dane te dodatkowo wsparły wycenę polskiej waluty.

W trakcie dzisiejszej sesji RPP odbędzie techniczne posiedzenie jednodniowe, a GUS poda dane dot. przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia za luty. W przypadku ostatnich wskaźników rynek spodziewa się dynamik na poziomie 1,3% r/r oraz 3,2% r/r, z tymże podobnie jak w przypadku wczorajszej inflacji bazowej ciężko tutaj mówić o potencjalne mocniejszego wpłynięcia na rynek.

Wczorajsza sesja przynosi pozytywny obraz techniczny wokół złotego, gdzie polska waluta zanotowała widoczne wzrosty wobec GBP czy USD. Szczególnie istotna jest sytuacja na zestawieniu USD/PLN, gdzie ewentualne pogłębienie ruchu otworzyłoby drogę do zejścia do okolic 3,7715 PLN. Należy jednak pamiętać, iż sytuacja na tej parze zależna jest od zachowania USD na szerokim rynku. W konsekwencji na mocniejsze impulsy przyjdzie nam najprawdopodobniej poczekać aż do jutrzejszego zakończenia posiedzenia FED.