Przez ostatnie miesiące o tej formacji częściej mówiło się w kontekście jej ewentualnej likwidacji. Kolejne miasta podejmowały decyzje o zamykaniu komend, uznając, że rola strażników uległa zbyt dużym wypaczeniom. W dodatku posłowie odebrali niedawno straży możliwość korzystania z fotoradarów, co pociągnie za sobą likwidację kolejnych komend.

Teraz strażnicy miejscy przechodzą do kontrofensywy. Jak ustalił DGP, Krajowa Rada Komendantów Miejskich i Gminnych RP (KRKMiG) przygotowała projekt skargi do Trybunału Konstytucyjnego, w którym zamierza wykazać niezgodność zasad przechodzenia strażników na emerytury z konstytucją. Innymi słowy, straż domaga się podobnych przywilejów, jakie mają policjanci i inne służby mundurowe.

Rzecznik KRKMiG Piotr Ichniowski potwierdził, że projekt skargi powstał, jednak nie był w stanie podać nam jego szczegółów. Dokumentu nie widzieli jeszcze nawet niektórzy komendanci straży miejskich. Wiadomo tylko, że w projekcie strażnicy porównują swój zakres obowiązków z obowiązkami formacji, którym przysługują przywileje emerytalne, i udowadniają, że w związku z tym należy im się podobne traktowanie.

>>> Czytaj też: Koniec fotoradarów w rękach straży miejskiej

– Zależy nam na uczciwym rozwiązaniu problemu świadczeń emerytalnych dla strażników, którzy wykonują ciężką pracę. Domagamy się sprawiedliwej oceny tego, co robimy, i możliwości odejścia na wcześniejszą emeryturę. Strażnicy często wykonują zadania podobne do zadań np. oddziałów prewencji policji – przekonuje Piotr Ichniowski. W przypadku policji jeszcze do 2013 r. mundurowi mogli odchodzić na wcześniejszą emeryturę po 15 latach pracy. Obecnie mogą to zrobić po przepracowaniu 25 lat. Emerytura policyjna wynosi 40 proc. podstawy jej wymiaru za 15 lat służby i wzrasta zasadniczo o 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy kolejny rok.

– Nie zależy nam na identycznych rozwiązaniach, jakie przysługują policjantom, ale co najmniej podobnych – zaznacza Ichniowski. Jednym z powodów, dla których strażnicy zdecydowali się powalczyć o dodatkowe uprawnienia, jest niedawny sukces przedstawicieli Służby Celnej w podobnej sprawie. W marcu na ich wniosek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że celnicy powinni mieć taką samą emeryturę jak policjanci lub pogranicznicy. W uzasadnieniu TK dokonał wykładni porównawczej obowiązków i uprawnień celników i policjantów.

Tę samą metodę przyjęli więc strażnicy miejscy. Teraz próbują swoją inicjatywą zainteresować samorządowców, by zdobyć ich przychylność. Tematem zajęła się też jedna z komisji Związku Miast Polskich (ZMP). W piśmie do zarządu związku jej członkowie namawiają, by z chwilą złożenia skargi komendantów do TK korporacja samorządowa ją poparła i „posiłkowo wsparła stosownym wnioskiem do trybunału”. Członkowie komisji ZMP twierdzą, że sukces w tej sprawie nie pociągnie za sobą dodatkowych skutków finansowych dla samorządów, natomiast „umożliwiając właściwą fluktuację kadr, pozwoli zachować kompetencje i sprawność strażników na wymaganym poziomie”.

>>> Czytaj też: Krytyka ustawy fotoradarowej. Najwięcej stracą właściciele aut?

Mimo wstępnie wyrażonego poparcia dla inicjatywy strażników miejskich zdania wśród samorządowców są podzielone. Nie wszystkim podoba się pomysł emerytalnych bonusów dla tej formacji. – Co do zasady jestem przeciw wszelkim przywilejom. Ludziom trzeba godnie płacić za dobrą pracę, a nie łożyć na przywileje wedle zasady „czy się stoi, czy się leży” – stwierdza w rozmowie z DGP Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli i członek zarządu ZMP. – Rozumiem, że zadania strażników mogą być miejscami tożsame z obowiązkami policjantów, ale w takim razie zabierzmy przywileje policjantom, zamiast poszerzać krąg uprzywilejowanych. I wówczas godnie wszystkim zapłaćmy za pełnioną służbę – dodaje.

W tym kontekście strażnicy też mieliby sporo do powiedzenia. Przeciętny strażnik dostaje na rękę ok. 1700 zł, policjant zaś – ok. 2400 zł. W dodatku służby podległe MSW (Policja, Państwowa Straż Pożarna, Straż Graniczna czy BOR) były w 2012 r. jedną z nielicznych grup, które otrzymały podwyżkę uposażeń w sytuacji zamrożenia wynagrodzeń w całej sferze budżetowej.