statystyki

NIK: dowóz do szkół bez zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa

2 września 2016, 19:20 | Aktualizacja: 02.09.2016, 19:36
Źródło:PAP
Przewóz dzieci nieprzystosowanymi do tego autobusami, których stan techniczny często zagraża bezpieczeństwu, łamanie przepisów ruchu, cena jako jedyne kryterium wyboru przewoźnika - to nieprawidłowości, jakie stwierdziła NIK, kontrolując, jak gminy organizują dowóz dzieci do szkól.

Reklama

Reklama

Jak wskazuje Najwyższa Izba Kontroli, skontrolowane gminy organizujące dowóz dzieci do przedszkoli i szkół nie zapewniały dostatecznego poziomu bezpieczeństwa; w co trzeciej kontrolowanej gminie stan techniczny autobusów nie spełniał wymogów określonych przepisami, a w skrajnych przypadkach stwarzał realne zagrożenie dla zdrowia i życia pasażerów. Niesprawne autobusy stanowiły także zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Wyniki kontroli wskazują, że samorządy, wykonując ustawowy obowiązek zorganizowania bezpłatnego transportu dla dzieci, skupiają się przede wszystkim na zapewnieniu odpowiedniej liczby środków transportu oraz opiekunów, a także na zorganizowaniu opieki świetlicowej dla oczekujących na przejazd. Nie zwracają natomiast dostatecznej uwagi na bezpieczeństwo przewożonych dzieci.

Gminy niemal powszechnie - głównie ze względów ekonomicznych - rezygnowały z dowożenia dzieci specjalnie do tego przystosowanymi autobusami szkolnymi, tzw. gimbusami, na rzecz autobusów kursujących w ramach przewozów regularnych. W ocenie NIK nie zapewnia to dowożonym dzieciom wystarczającego poziomu bezpieczeństwa. Pojazdy przewozów regularnych nie muszą bowiem spełniać restrykcyjnych wymogów wynikających ze specyfiki przewozów szkolnych.

Jedynie w ośmiu spośród 30 skontrolowanych gmin i to tylko na części z tras używano pojazdów spełniających warunki techniczne i posiadających wyposażenie przewidziane dla autobusów szkolnych, które w ruchu drogowym wyróżnia przede wszystkim pomarańczowy kolor nadwozia.

NIK przypomina, że wymogi dla autobusów szkolnych dotyczą tak istotnych kwestii, jak liczba i funkcjonowanie drzwi w pojazdach - w tym ich zabezpieczenie przed niepożądanym otwarciem podczas jazdy; liczba i konstrukcja oraz wymiary siedzeń - w tym pasy bezpieczeństwa; odpowiednie tablice ostrzegawcze, a także w urządzenia sygnalizujące światłem i dźwiękiem zatrzymanie się pojazdu oraz wsiadanie i wysiadanie z niego dzieci i uczniów.

W ocenie NIK negatywny wpływ na poziom bezpieczeństwa dowożonych uczniów ma także sposób wyboru przewoźników. W 80 proc. skontrolowanych gmin kryteria wyboru wykonawców sprowadzały się wyłącznie do najniższej ceny. Zaledwie w dwóch gminach, w warunkach stawianych potencjalnym wykonawcom, określono maksymalny wiek pojazdów (20 i 15 lat), którymi świadczona miała być usługa. Natomiast w żadnej z gmin specyfikacja techniczna dotycząca przedmiotu zamówienia nie określała - choćby w sposób zbliżony do norm przewidzianych dla autobusów szkolnych - cech technicznych i wymagań jakościowych, jakie miały spełniać pojazdy używane do przewożenia dzieci.

We wszystkich skontrolowanych gminach NIK stwierdziła liczne przypadki nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego podczas dowożenia dzieci. Dotyczyło to zarówno zachowania kierujących autobusami (np. zatrzymywanie pojazdów w miejscach do tego nieprzystosowanych lub wręcz niedozwolonych, czy też po niewłaściwej stronie jezdni), jak również braku albo nieprawidłowego oznakowania miejsc wsiadania i wysiadania dzieci. Blisko połowa przystanków nie posiadała żadnego oznakowania (najczęściej wynikało to z braku zatwierdzonej organizacji ruchu dla tego odcinka drogi).

Konkluzje NIK potwierdzają kontrole przeprowadzone na zlecenie Izby przez Inspekcję Transportu Drogowego; zatrzymano dowody rejestracyjne aż 20 proc. kontrolowanych autobusów, które nie nadawały się do jazdy z przyczyn technicznych lub nie miały aktualnych badań technicznych.

Skrajne przykłady niedopuszczalnego stanu technicznego pojazdów stwierdzono głównie w gminach woj. kujawsko-pomorskiego. Na 16 skontrolowanych autobusów w 12 przypadkach zatrzymano dowody rejestracyjne, wydając bezwzględny zakaz dalszej jazdy wobec dziewięciu z nich. Część stwierdzonych usterek mogła mieć bezpośredni wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo przewożonych dzieci.

Prezes NIK wystąpił do Komendanta Głównego Policji oraz Głównego Inspektora Transportu Drogowego o przeprowadzenie szczegółowych kontroli autobusów, którymi gminy będą dowozić dzieci i uczniów w rozpoczynającym się nowym roku szkolnym.

Informacja o wynikach kontroli przekazana została ministrowi edukacji, a także wszystkim samorządom gmin i powiatów ponoszącym odpowiedzialność za bezpieczeństwo przewozów i właściwą organizację w ruchu na drogach.

Do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa skierowano kluczowy wniosek dotyczący zmiany przepisów regulujących wymagania techniczne pojazdów. NIK oczekuje wprowadzenia dla autobusów (także innych od autobusów szkolnych), którymi w ramach zorganizowanego dowozu do przedszkoli i szkół przewożone są dzieci i uczniowie, wymogów technicznych maksymalnie zbliżonych do tych, jakie stawiane są autobusom szkolnym.

Kontrolę przeprowadzono w 30 gminach województw: kujawsko-pomorskiego, małopolskiego, podlaskiego, pomorskiego, wielkopolskiego oraz zachodniopomorskiego. (PAP)

Reklama

Tagi:NIK, gmina

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze