Jak poinformował urząd w poniedziałkowym komunikacie, chodzi o sytuację, w której np. konsument doładuje konto na kwotę 25 zł i może wykonywać połączenia przez 25 dni. Jeśli nie wykupi ponownego doładowania, niewykorzystane środki przepadają następnego dnia po upływie okresu, w którym mógł wykonywać połączenia.

W ocenie urzędu może to utrudniać konsumentom skorzystanie z prawa do zmiany dostawcy usług. Tym bardziej, że - jak podkreśla UOKiK - dla rynku usług przedpłaconych (pre-paid) charakterystyczne są dynamiczne zmiany, polegające na wprowadzaniu przez operatorów coraz to nowych promocji dla konsumentów, którzy nie są związani terminową umową abonamentową.

"Pieniądze z niewykorzystanych doładowań nie wracają z powrotem do portfela abonenta. W efekcie taka praktyka może np. utrudniać konsumentom zmianę dostawcy usług telekomunikacyjnych. Z obawy przed utratą niewykorzystanych środków, abonent może nie zdecydować się na skorzystanie z lepszej oferty konkurenta" – wyjaśnił, cytowany w komunikacie, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciał.

Jak wskazał Urząd, działania operatorów budzą wątpliwości tym bardziej, że w takich krajach jak Niemcy, Austria, Węgry, Chorwacja, Hiszpania, zwrot niewykorzystanych środków jest powszechną praktyką.

Postępowanie przeciwko przedsiębiorcy może zakończyć się wydaniem decyzji zakazującej stosowania praktyki naruszającej prawa słabszych uczestników rynku oraz nałożeniem kary pieniężnej w wysokości do 10 proc. obrotu osiągniętego w roku poprzedzającym rok nałożenia kary. W wydawanych decyzjach Prezes UOKiK może również określić środki usunięcia trwających skutków bezprawnej praktyki przedsiębiorcy.

>>> Czytaj też: Reforma w UE. Bezpłatne punkty dostępu do Wi-Fi w każdej wsi i mieście