Około 500 lat temu Mikołaj Kopernik teoretyzował, że to Ziemia krąży wokół słońca, a nie odwrotnie. Dopiero po upływie wieku fakt ten potwierdził Galileusz. Odkrycie to zapoczątkowało nową erę w nauce, na bazie której w kolejnych wiekach zachodziły technologiczne rewolucje. Wynalezienie prasy drukarskiej i odkrycia Galileusza stanowiły punkty zwrotne w rozwoju nauki i technologii. Od tamtego czasu rozwój technologiczny postępował w tempie wykładniczym. Nowe idee, technologie i teorie pojawiały się coraz szybciej.

Dziś także tempo zmian technologicznych wciąż przyspiesza. Postęp w takich obszarach, jak nanotechnolgia, inżynieria materiałowa, inteligentne fabryki, druk 3D, samochody autonomiczne czy możliwość modyfikacji genów zmieniają nie tylko funkcjonowanie człowieka w wymiarze jednostkowym, ale też w skali całych narodów i państw. Różne kraje świata dzięki rewolucjom technologicznym w najbliższej przyszłości będą doświadczać radykalnej transformacji. Dla jednych będą to zmiany pozytywne, dla innych już nie.

Ale rewolucje technologiczne nie zachodzą przypadkowo. Czynniki geopolityczne odgrywają w tym procesie rolę kluczową. Jeśli uda nam się rozpoznać, które kraje skorzystają w największym stopniu z rozwoju nowych technologii, to uda nam się jednocześnie określić, jaki porządek geopolityczny będzie panował na świecie za 20 lat.

>>> Czytaj też: Technologie wywrócą nasz świat do góry nogami. Zobacz, czego można się spodziewać

Kluczowe czynniki

Uwarunkowania geopolityczne i strategia narodowa decydują o tym, jakie technologie dane państwo zdecyduje się rozwijać i przyjąć. Na przykład wielkie połacie Rosji oraz takie usytuowanie wobec Europy sprawiają, że zachodnie granice tego państwa są w dużej mierze nie do obrony. Dlatego historycznie Rosja zawsze była podatna na inwazje lądowe. Czynnik ten zdeterminował politykę Moskwy, dla której priorytetem stał się rozwój dużego i sprawnego wojska, zdolnego do odparcia potencjalnej inwazji. Rozwój wojska i wywiadu odbywał się kosztem rozwoju naukowego i technologicznego.

Z kolei innym przykładem jest Japonia. Kraj stopniowo przesuwał swoje zasoby naukowe i rozwojowe z wojska na handel. Dzięki temu Kraj Kwitnącej Wiśni stał się światowym liderem w technologiach konsumenckich.

Powyższe czynniki nie są jednak niezmienne. Nie są też jedynymi, które determinują określoną ścieżkę rozwoju danego państwa.

Jakie czynniki powinno brać się pod uwagę?

  • Geografia i infrastruktura

Jedną z pierwszych rzeczy, jaką należy brać pod uwagę przy okazji oceny trajektorii technologicznej kraju, jest jego geografia oraz istniejąca infrastruktura. Ze względu na surową geografię i niewielkie zasoby wody, na przykład Izrael poświęcił dużo zasobów na rozwój technologii pozwalających konserwować, ponownie wykorzystywać oraz odsalać słoną wodę. Dziś państwo to znajduje się w czołówce krajów zajmujących się technologiami zw. z wodą.

  • Elastyczność siły roboczej i demografia

Czynniki związane z siłą roboczą są równie ważne dla rozwoju technologicznego. W ciągu najbliższych kilku dekad tak jak wiele innych krajów, Japonia będzie się zmagała z malejącą populacją, mniejszą liczbą siły roboczej oraz ze zmieniającymi się potrzebami, na które wpływ będą miały też nowe technologie. Ale mało elastyczne rynki pracy w Japonii funkcjonują w ten sposób, że chronią prawa pracowników i ograniczają tym samym zdolność kraju do szybkiego dostosowania się do zmian. Jeśli Japonia nie rozwinie nowych technologii, takich jak zaawansowane techniki wytwórcze, pozwalające zrekompensować spadki liczby pracowników, jej starzejąca się populacja będzie wiele kosztować.

  • Dostęp do kapitału i mobilność

Dostępność kapitału ma krytyczne znaczenie jeśli chodzi o możliwość przyjmowania i rozwijania określonej technologii. Większa baza kapitałowa umożliwia bowiem danemu państwu inwestycje i rozwój w szersze spektrum technologii. USA jako najbardziej rozwinięte kapitałowo państwo świata może sobie pozwolić na duże inwestycje w badania i rozwój w wielu obszarach. A tym samym czasie amerykański kapitał wysokiego ryzyka typu venture capital napędza innowacje, szczególnie w obszarze sprzętu i oprogramowania. Z drugiej strony w Japonii nie występuje venture capital, dlatego kraj ten polega bardziej na kapitale korporacyjnym, który zajmuje się finansowaniem startupów.

  • Systemy edukacyjne i dojrzałość technologiczna

Systemy edukacyjne pozwalają na budowę potencjału naukowego i technologicznego danego kraju. Dodatkowo polityki edukacyjne mogą wpływać na przyszły kurs technologiczny kraju, poprzez preferowanie określonych obszarów nauki i rozwijanie danych umiejętności, niezbędnych u przyszłych pracowników.
Dojrzewanie umiejętności danego kraju w określonym obszarze technologicznym przebiega według pewnych faz rozwoju. Na przykład Chiny rozpoczynały od importu półprzewodników, co pozwalało im na konstruowanie własnych urządzeń, choć przy zagranicznym wsparciu. Gdy krajowi udało się już stworzyć rodzimą produkcję, wówczas może stanąć do globalnej konkurencji i produkować najlepsze czipy komputerowe na świecie.

  • Elastyczność regulacyjna i polityki proaktywne

Wschodzące technologie stanowią często wyzwanie dla środowisk zajmujących się prawną regulacją. Na przykład w USA urzędy regulacyjne początkowo miały problemy z wypracowaniem przepisów ws. pojazdów autonomicznych

Proaktywna polityka rządu oznacza wspomaganie środowiska regulacyjnego dla rozwijającej się technologii oraz usuwanie przeszkód na tej drodze. Działania takie mogą ułatwić rozwój oraz zastosowanie nowych technologii. Co więcej, otoczenie regulacyjne i korporacyjne w danym kraju odgrywa ważną rolę jeśli chodzi o kulturę startupów – od niego bowiem zależy, czy łatwo jest założyć firmę.

  • Akceptacja społeczna

Aby osiągnąć swój potencjał, dana technologia musi być najpierw zaakceptowana i przyjęta przez dane społeczeństwo. Nowe technologie w takich obszarach, jak robotyka czy druk 3D mogą bardzo zmienić rynki pracy i przez to mogą spotkać się z różną reakcją społeczeństw. Przykładowo w Japonii społeczna akceptacja dla człekokształtnych robotów, robotów medycznych oraz podobnych technologii jest wysoka. Dodatkowo Japonia to kraj z historyczną awersją do imigracji, zatem wydaje się bardziej prawdopodobne, że w japońskim sektorze usług będą pracowały roboty, a nie imigranci.

USA: w awangardzie

Tylko jedno państwo na świecie stoi na czele rozwoju i badań w prawie wszystkich obszarach nauki i technologii: to USA. Dzięki zaletom położenia geograficznego, USA zgromadziły duże zasoby kapitału, co przełożyło się na wysoką pozycję w wyścigu technologicznych liderów. Kraj dysponuje silnymi instytucjami akademickimi, które wspierają system edukacyjny i przyciągają zagranicznych naukowców, a elastyczne siła robocza i prawo są w stanie szybko dostosować się do nowych technologii. Amerykańskie bogactwo składa się na 33 proc. tego globalnego. To więcej niż pięć kolejnych krajów razem wziętych. Dzięki takim możliwościom USA mogą utrzymywać wysoki poziom inwestycji w badania i rozwój. I w przeciwieństwie do większości rozwiniętego świata – amerykańska populacja będzie rosła.

Za 20 lat USA wciąż zachowają swoje zalety i potwierdzą swoją wysoką pozycję technologicznego lidera, stając w awangardzie nowych technologii, takich jak zaawansowana produkcja, biotechnologia czy technologie kwantowe. USA odgrywały taką rolę od 100 lat i zapewne pozostaną w niej jeszcze przez kilka dekad. Kraj może doświadczyć konkurencji ze strony innych państw tylko w określonych obszarach. Niemiecki przemysł chemiczny będzie szedł łeb w łeb z amerykańskim, japoński poziom elektroniki i nowych technologii także będzie trwał. Ale żadne inne państwo nie dorówna USA jeśli chodzi o skalę dominacji i zasięg wśród poszczególnych technologii.

Chiny: rywalizacja i ograniczenia

Ze względu na swój rozmiar, Chiny znajdą się najbliżej USA jeśli chodzi o możliwości rozwoju i integracji nowych technologii. Kraj ten ma jednak swoje ograniczenia. Priorytetem dla Państwa Środka jest wewnętrzna spójność i stabilność, a jednym z największych wyzwań dla Pekinu są niepokoje społeczne. Pomimo 40 lat gospodarczych sukcesów, kraj pozostaje relatywnie biedny z poziomem PKB na mieszkańca wysokości 7924 dol. – według danych Banku Światowego.

Choć rozmiar Chin pozwala temu państwu przekierować zasoby w stronę narodowych priorytetów, to niski poziom bogactwa, kapitału i rozwoju sprawiają, że trudno jest w tych warunkach prowadzić ekspansywną politykę technologiczną. Poza tym chińskie zasoby pozostają stosunkowo niewielkie – biorąc pod uwagę wielkość populacji.

W zdominowanych przez prywatne firmy sektorach komercyjnych, takich jak elektronika czy wytwarzanie dóbr konsumenckich, braki w obszarze mobilności kapitału, elastyczności regulacyjnej i edukacji są bardziej widoczne. Nawet w tych obszarach, w których rząd wyznacza jasne cele – np. w produkcji sprzętu komputerowego - Chiny nie wyszły ponad imitację i produkcję na licencji zagranicznych firm. Dopiero w przyszłości okaże się, czy Chiny będą w stanie przełamać technologiczną zależność od zagranicy.

Wraz z rozwoje Państwa Środka, ujawniają się pewne problemy. Jednym z nich jest siła robocza. Dziś panuje w tym obszarze nadwyżka, ale wraz ze wzrostem wynagrodzeń, i ten zasób z czasem zacznie wysychać. Aby zapobiec tym stratom, Pekin będzie musiał przyjąć i konstruować roboty przemysłowe. Technologia ta bowiem pozwoli Państwu Środka na pokonanie geopolitycznych barier, które w przeszłości blokowały postęp. Zarządzanie taką zmianą na poziomie społecznym może nieść za sobą duże ryzyko. Mało elastyczne rynki pracy i systemy edukacji mogą doprowadzić do frustracji pracowników z powodu zmniejszających się perspektyw zatrudnienia. I nawet jeśli robotyka przemysłowa pozwoli Chinom pokonać pewne przeszkody rozwojowe, to Państwo Środka wciąż może pozostać w tyle stawki ze względu na wewnętrzne ograniczenia.

Wciąż jednak Chiny – jak na państwo rozwijające się – pozostają na stosunkowo wysokim poziomie technologicznym. Postęp w takich obszarach, jak astronautyka, technologie kwantowe, biotechnologie i cyberbezpieczeństwo skutecznie wspiera bezpieczeństwo państwa. W niektórych z tych obszarów, np. technologii kwantowych, Chiny należą do światowej czołówki. Z kolei w innych obszarach, jak np. silniki odrzutowe, Państwo Środka opiera się na wzorach zagranicznych.
Większym priorytetem dla Pekinu wciąż będą technologie wojskowe i to tam będą trafiały środki na badania i rozwój.

Japonia: starzejąca się gospodarka

W ciągu najbliższych dwóch dekad Japonia stanie przed dwoma głównymi wyzwaniami. Pierwsze z nich to wzrost znaczenia Chin jako potęgi wojskowej i gospodarczej. Japońskie firmy będą musiały się dostosować do tej konkurencji.

Drugi problem to kryzys demograficzny. Populacja Kraju Kwitnącej Wiśni zmniejszy się o 10 proc. w ciągu następnych 15 lat. Oznacza to też zmniejszenie zasobów siły roboczej.

Japonia będzie musiała rozwijać technologie, które pomogą jej uporać się z gospodarczymi efektami spadków demograficznych. Kraj jednak ma zasoby finansowe i edukacyjne, aby sprostać temu zadaniu. Sprawi to, że Japonia stanie w czołówce zaawansowanych technologicznie państw w obszarze technologii wytwórczych, robotyki, ochrony zdrowia i medycyny. I choć Kraj Kwitnącej Wiśni mógłby inwestować w wojsko, to nie może sobie pozwolić na ignorowanie kryzysu demograficznego, gdyż koszty te w przyszłości byłby zbyt wysokie. Tak długo, jak pozostaje pod parasolem ochronnym USA, tak długo będzie preferował uzyskiwanie przewag gospodarczych nad Chinami i Koreą Południową.

Europa: coraz większe podziały

Rozwój technologiczny i korzyści gospodarcze, jakie za sobą niesie, doprowadzą do jeszcze głębszych podziałów na Starym Kontynencie. Niemcy, Austria, Belgia, Holandia, Wielka Brytania oraz państwa skandynawskie są nie tylko gospodarczymi silnikami Europy, ale też silnikami technologicznymi. Tak jak Japonia, w najbliższych latach państwa te doświadczą problemów demograficznych, co może je skłonić do inwestycji w takie technologie, które będą tym problemom przeciwdziałać. Stopień, w jakim to nastąpi, w pewnej mierze zależy od przyszłości Unii Europejskiej. Jeśli UE oraz strefa Schengen przetrwają, to państwa te będą mogły korzystać z tańszej siły roboczej, pochodzącej z innych państw Wspólnoty. Pozwoliłoby to przekierować ich rozwój technologiczny na inne obszary.

Po innym torze rozwojowym mogą się poruszać kraje południa, takie jak Włochy, Hiszpania, Grecja, Portugalia i częściowo Francja. Państwa te mają mniejszy dostęp do kapitału i bardziej sztywne rynki pracy. Region ten w najbliższej dekadzie prawdopodobnie będzie się zmagał ze skutkami kryzysu finansowego, zatem nie będzie miał wiele zasobów, które mógłby przeznaczyć na rozwój technologiczny. Dodatkowo wielu utalentowanych pracowników z tej części Europy może zdecydować się na emigrację na północ. Sprawi to, że kraje regionu w jeszcze większym stopniu stracą swoją technologiczną pozycję względem innych krajów.

Nowy model rozwoju

Nowe technologie będą miały krytyczny wpływ nie tylko na trajektorię rozwoju państwa rozwiniętych, ale też na państwa rozwijające się. Zaawansowane techniki produkcyjne z wykorzystaniem robotów, druk 3D oraz inne technologie mogą radykalnie zmienić proces rozwojowy wielu krajów. Dla USA, Niemiec, Japonii, Korei Południowej i teraz Chin, produkcja przemysłowa była integralną częścią postępu gospodarczego. Zatem nowoczesne technologie co prawda może nie przełamią tego paradygmatu, ale mogą ograniczyć skalę rozwoju, który wcześniej był dzięki tej strategii możliwy.

Co więcej, zmianie ulegnie też proces osiągania technologicznego zaawansowania. Wcześniejsza ścieżka, która zaczynała się od imitacji istniejących technologii, następnie ich modyfikacji i autonomicznym rozwoju własnych technologii, zostanie zakłócona. Doganianie rozwiniętych państw pod względem nauki i technologii to nie lada wyzwania. Japonia i Korea Południowa musiały poświęcić wiele pokoleń, aby przejść od prostej do zaawansowanej produkcji, od duplikacji do innowacji technologicznej. Ciężko sobie wyobrazić, aby jakikolwiek rozwijający się kraj mógł skrócić ten proces i osiągnąć poziom nawet nie Niemiec czy USA, ale choćby Chin czy Tajwanu w ciągu najbliższych 20 lat.

Narody, które mają na to największe szanse, to jednocześnie te, które dysponują największymi zasobami kapitału ludzkiego – np. Indie. Kraj ten będzie w stanie zaadoptować technologie, które pozwolą mu pokonać geograficzne i infrastrukturalne ograniczenia, hamujące rozwój w sektorze wytwórczym. Niemniej proces ten będzie powolny. Jednocześnie duży rozmiar i szerokie zasoby sprawią, że Indie będą mogły konkurować z krajami rozwiniętymi w obszarach, na których już dziś skupia się uwaga rządu – chodzi m.in. o sprzęt wojskowy.

Odkąd Kopernik i Galileusz pomogli w zapoczątkowaniu serii technologicznych rewolucji, światowa dynamika ulegała nieustannym przekształceniom pod wpływem kolejnych fal technologicznych zmian. Zbadanie zależności pomiędzy technologią a geopolityką pozwala nam przewidzieć, jak przyszłe zmiany wpłyną nie tylko na życie ludzi, ale też funkcjonowanie całych narodów.

Tekst opublikowano za zgodą ośrodka Stratfor.

"Between Geopolitics and Technology” is republished with permission of Stratfor.