Skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i al. Jana Pawła II obok Dw. Centralnego i hotelu Marriott, czyli rondo Czterdziestolatka, jest jednym z najbardziej zakorkowanych w Polsce. Górą idzie ruch drogowy, a piesi tylko dołem – to ma się zmienić. Kilometrowy odcinek al. Jana Pawła II i ul. Chałubińskiego obok Dworca Centralnego to miejska „autostrada”: dwa razy po pięć pasów ruchu dla aut – i to też się zmieni. Jak sprawdził DGP, mimo krytyki ze strony kierowców ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz jest zdeterminowana, żeby projekt wcielić w życie.

Etap pierwszy w grudniu…

Zmiany zaczną się od skrzyżowania Al. Jerozolimskich z Emilii Plater, gdzie zostaną namalowane ścieżki rowerowe i pasy, żeby piesi wyszli spod ziemi. W przetargu, w którym koperty zostały otwarte w pierwszej połowie października, pojawiły się dwie oferty, spośród których komisja wybrała wartą 1,5 mln zł.

- Na dniach powinna zostać podpisana umowa. Do końca roku przejścia zostaną uruchomione, jeśli tylko nie przeszkodzi pogoda – powiedział nam Łukasz Puchalski, dyr. Zarządu Dróg Miejskich.

A oto najważniejsze zasady, jakie mają obowiązywać na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich z ul. Emilii Plater ok. połowy grudnia:

> Piesi będą mogli pójść górą. Pasy z sygnalizacją powstaną po zachodniej i północnej stronie skrzyżowania. To znaczy, że umożliwią przejście na powierzchni od hotelu Marriott do Dw. Centralnego, a stąd do Pałacu Kultury.

> Po południowej stronie – na tzw. małej Emilii Plater – przejście już jest. Piesi chodzą tędy między Marriottem i hotelem Polonia.

> Istniejące przejścia podziemne nie zostaną zlikwidowane. ZDM zakłada, że mogą być użyteczne dla pasażerów korzystających z dworca.

> Nie powstanie rozważane jeszcze niedawno przejście naziemne po wschodniej stronie (bliżej ronda Dmowskiego ). Powód - cyklu świateł nie dałoby się ustawić tak, żeby uwzględnić lewoskręt z „dużej” Emilii Plater i Pałacu Kultury do ronda Dmowskiego, nie paraliżując przy tym ruchu.

>>> Czytaj więcej: Drogowy eksperyment w Warszawie. Znamy harmonogram zmian w ścisłym centrum

… a drugi latem przyszłego roku

Na wiosnę przyszłego roku ZDM szykuje przetargi i kontrakty na przebudowę – także pod kątem potrzeb pieszych, pasażerów i rowerzystów - al. Jana Pawła II i ul. Chałubińskiego od ronda ONZ do Nowogrodzkiej (wraz rondem Czterdziestolatka).

Jak sprawdziliśmy, w przygotowaniu jest szczegółowy projekt organizacji ruchu, w ramach uzgodniona zostanie nowa geometria ulic, zostaną naniesione podziemne instalacje, zostanie wyliczony szczegółowy kosztorys itd. Na zlecenie ratusza trwają pomiary ruchu pieszego, na podstawie których powstaną prognozy na przyszłość. Przypomnijmy, że wcześniej krytycy projektu zwracali uwagę na to, że ratusz nie ma szczegółowych danych na ten temat.

- Trwają zaawansowane praca nad dokumentacją. Spodziewam się, że kwietniu albo maju ogłosimy przetarg. Szykujemy się z pracami na wakacje przyszłego roku, żeby zminimalizować utrudnienia w ruchu– zapowiada Łukasz Puchalski z ZDM.

Plan jest taki, że część robót, np. wymianę sfatygowanej nawierzchni, wykona Zakład Remontów i Konserwacji Dróg, czyli jednostka remontowa podlegająca ZDM. Reszta zostanie zlecona w przetargu.

A oto planowane rozwiązania w al. Jana Pawła II i w A. Jerozolimskich:

> Przejścia po pasach (już nie tylko po ziemią) będą na zachodnim i północnym wlocie ronda Czterdziestolatka. Czyli przejdziemy przez Al. Jerozolimskie (po tej stronie ronda, która jest najbliżej pl. Starynkiewicza) i przez al. Jana Pawła II na przystanki tramwajowe (od strony ronda ONZ).

> Zanosi się na to, że nie będzie zapowiadanego „przejścia połówkowego”, czyli przez Al. Jerozolimskie do torów tramwajowych, ale tylko z jednej strony ulicy. Wstępny plan był taki, żeby górą da się dojść, od strony Marriotta, tylko na przystanki tramwajowe w kierunku Pragi, bo tu przejście się urwie.

- Przejście w takim kształcie mogłoby powodować zbyt duże straty dla kierowców, podczas gdy dla pieszych także byłoby to rozwiązanie nie do końca szczęśliwe. Ostateczna decyzja zapadnie na etapie przygotowania projektu organizacji ruchu – usłyszeliśmy w ZDM.

> Przejście połówkowe miało być kompromisem wymuszonym tym, że widoczność ograniczają poważnie daszki wiat nad schodami prowadzącymi pod ziemię, co stanowi zagrożenie dla pieszych. Władze Warszawy zakładają, że sytuację usprawni przykrycie całego zespołu przystankowego od ul. Emilii Plater aż do ronda przezroczystą tubą przystankową (podobną do tych na pl. Bankowym i przy Parku Praskim). Ratusz podobno już szuka pieniędzy na ten cel. – Zamiast rozwiązań prowizorycznych jak przejście połówkowe, potrzebne są rozwiązania docelowe – usłyszeliśmy.

> W mocy pozostaje za to pomysł zwężenia al. Jana Pawła i Chałubińskiego ronda ONZ do ronda Czterdziestolatka. Tu na większości odcinka będą dwa razy po trzy pasy ruchu. Dzisiaj jest to zazwyczaj dwa razy po pięć pasów. Wygospodarowaną przestrzeń ZDM chce przeznaczyć na drogę dla rowerów, a w niektórych miejscach na szpalery drzew.

> Nie będzie za to przejścia na górze przez Jana Pawła na wysokości Złotej, o które trwały intensywne zabiegi podczas konsultacji społecznych. Dlaczego? Po pierwsze, zgody nie ma w obawie przed nadmierną prędkością, z jaką kierowcy mogą zjeżdżać z estakady (mimo ograniczenia do „pięćdziesiątki”). Po drugie, nie ma tam miejsca na utworzenie tzw. azyli dla pieszych.

> Wzdłuż al. Jana Pawła jedna ścieżka rowerowa przejdzie na całej długości: od ronda ONZ do ul. Nowogrodzkiej po wschodniej stronie (przeciwnej niż Dw. Centralny). Ponad kilometrowa trasa rowerowa przetnie ul. Złotą, zjazdy do ślimaka w stronę Dworca Centralnego, Chmielną i rondo Czterdziestolatka. A zostanie wygospodarowana kosztem jednego z zabranych pasów.

> Po drugiej stronie też będzie ścieżka rowerowa: wśród planowanej nowej zieleni od ronda ONZ (przez ul. Śliską, Sienną i Złotą), ale urwie się ona na wysokości ul. Złotej. Nią cykliści będą mogli dojechać do Emilii Plater i tędy dotrzeć np. do Centralnego.

> ZDM zdecydował, że wzdłuż Al. Jerozolimskich przez rondo Czterdziestolatka ścieżki nie będzie. Brakuje na nią miejsca, poza tym są obawy o bezpieczeństwo rowerzystów. Zamiast szlaku wzdłuż Alej kierowcy będą jeździli własną trasą wzdłuż równoległej, ale mniej ruchliwej ul. Nowogrodzkiej. Ratusz wymyślił, że w ten sposób ciągłość ruchu rowerowego da się zachować - od Marszałkowskiej aż do Raszyńskiej i pl. Zawiszy.

Inne miasta obserwują Warszawę

Kierowcy podnoszą argument, ze planowane zmiany w bardzo istotny sposób zmniejszą przepustowość Al. Jerozolimskich i al. Jana Pawła II, które niełatwo jest ominąć w warunkach, kiedy nie jest ukończona przez GDDKiA obwodnica ekspresowa. Władze miasta odpowiadają, że czas oddać centrum miasta pieszym, bo jeśli najazd samochodów będzie kontynuowany, to za kilka lat jedynym rozwiązaniem może się okazać wprowadzenie opłat za wjazd do centrum.

W sprawie przebudowy al. Jana Pawła II, Chałubińskiego i Al. Jerozolimskich zakończyły się konsultacje społeczne. ZDM twierdzi, że uwzględnił część zmian, które zostały podczas nich zgłoszone. Z naszych ustaleń wynika, że wzięte pod uwagę propozycje mają jednak charakter kosmetyczny. Ratusz w większości będzie realizował wymyśloną wcześniej koncepcję.

Eksperymentowi w Warszawie z uwagą przyglądają się władze innych miast w Polsce. Jeśli zostanie zmiany się przyjmą bezboleśnie, może ruszyć lawina ułatwień dla pieszych i rowerzystów (kosztem kierowców) w innych miastach. Ale jeśli centrum Warszawy się zatka i wybuchną protesty, inne projekty mogą zostać schowane do szuflad.

>>> Czytaj też: Mordor szykuje się na armagedon. Dwa lata koszmaru komunikacyjnego?