W Malmoe, gdzie w dniach 7-11 maja odbędzie się konkurs piosenki Eurowizji, szwedzka policja zezwoliła na spalenie Koranu w piątek. Kolejne tego rodzaju akty planowane są na najbliższe dni. Jednocześnie spodziewane są antyizraelskie demonstracje.

"Gdy nie wydawaliśmy zgody na tego rodzaju manifestacje, to przegrywaliśmy w sądzie"

"Mamy wystarczające środki, aby zapewnić porządek" - podkreślił w czwartek odpowiedzialny za bezpieczeństwo podczas Eurowizji Per Engstroem z policji w Malmoe.

Reklama

Engstroem pytany przez szwedzką agencję prasową TT, dlaczego policja zezwoliła na akt palenia świętej dla muzułmanów księgi przed Eurowizją, wskazał przepisy prawne, w których nadrzędną wartością jest wolność słowa. "Nie możemy odmówić, wcześniej, gdy nie wydawaliśmy zgody na tego rodzaju manifestacje, to przegrywaliśmy w sądzie" - tłumaczył.

Według gazety "Sydsvenskan" do policji napłynęły kolejne wnioski o pozwolenie na palenie Koranu w najbliższych dniach, ale nie zostały jeszcze rozpatrzone. W sobotę w Malmoe rozpoczynają się plenerowe imprezy towarzyszące konkursowi Eurowizji, który zakończy się finałowym koncertem w Malmoe Arena 11 maja.

Jednocześnie organizacje propalestyńskie zapowiedziały dwie duże demonstracje, na 9 oraz 11 maja, przeciwko udziałowi Izraela w Eurowizji. Według aktywistów może w nich wziąć udział nawet 20 tys. osób, także z zagranicy. Zgłoszono również jedną proizraelską manifestację.

W Malmoe mieszka duża społeczność imigrantów z Palestyny oraz Bliskiego Wschodu

W Malmoe w wielu miejscach wprowadzono nadzwyczajne środki ostrożności, będą zamknięte strefy, kontrole, zakaz wnoszenia plecaków i toreb, a nad miastem latać mają policyjne drony.

W Szwecji w ubiegłym roku aktów palenia Koranu dopuścił się imigrant z Iraku, Salwan Momika, który ostatecznie otrzymał nakaz opuszczenia kraju ze względu na potwierdzenie nieprawdy dotyczącej swojej przeszłości w dokumentach. Media donosiły, że mężczyzna wyjechał do Norwegii. Wcześniej podobne akcje realizował założyciel antymuzułmańskiej partii, Duńczyk szwedzkiego pochodzenia, Rasmus Paludan. W obu przypadkach dochodziło do zamieszek, aktów wandalizmu i podpaleń.

Rząd w Sztokholmie w ubiegłym roku zamówił analizę prawną, czy i w jakim zakresie można będzie zakazać palenia ksiąg religijnych, nie ograniczając chronionej konstytucją wolności wypowiedzi. Dokument ma być gotowy latem tego roku.

W Malmoe, trzecim co do wielkości mieście Szwecji, mieszka duża społeczność imigrantów z Palestyny oraz Bliskiego Wschodu. Władze miasta spodziewają się w związku z Eurowizją 100 tys. gości.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk