Część przedsiębiorców otrzyma w najbliższym czasie dwa ważne listy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pierwszy już na dniach trafi do prowadzących działalność gospodarczą, mających zaległości składkowe. Zakład ostrzega ich, że mogą stracić prawo do zasiłku chorobowego w czasie zwolnienia. Natomiast w październiku wszyscy samozatrudnieni otrzymają przesyłkę, w której będzie się znajdował indywidualny numer konta składkowego. Podstawą zmian jest ustawa z 11 maja 2017 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 1027). Co prawda nowe przepisy wejdą w życie dopiero 1 stycznia przyszłego roku, ale już teraz ZUS prowadzi akcję informacyjną.

Samozatrudniony bez zasiłku

Od 2018 r. wszystkie składki prowadzącego firmę będą trafiać na jedno konto. To stanowi pewnego rodzaju pułapkę. Bo bieżące wpłaty będą w pierwszej kolejności księgowane jako pokrycie najstarszych zaległości. Innymi słowy, samozatrudniony nie będzie mógł płacić chorobowego, mając dług z innego tytułu.

ZUS chce jednak pomóc zadłużonym. W zakładzie trwa właśnie wysyłka 117 tys. listów przestrzegających przed skutkami zmian w prawie tych przedsiębiorców, którzy mają zaległości składkowe i korzystają z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. – Jeżeli wejdą one w 2018 r. z zadłużeniem, to przy pierwszej płatności składek zostaną w pierwszej kolejności zaksięgowane na zaległości. Oznacza to, że osoby te wypadną z ubezpieczenia chorobowego – wyjaśnia Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS.

– W listach informujemy o możliwości wystąpienia przez płatników z wnioskiem o rozłożenie długu na raty. Każdy, kto podpisze umowę przed 1 stycznia 2018 r. i będzie terminowo regulował należności, będzie miał pewność, że wpłaty będą zaliczane na składki bieżące i na raty – dodaje.

Takie rozwiązanie nie wszystkim się jednak podoba. – Jeśli ktoś ma kilka złotych długu, to na pewno dzięki listowi od ZUS ureguluje należności i zachowa prawo do zasiłku na wypadek choroby. Gorzej, jeśli dług wynosi kilka lub kilkanaście tysięcy złotych – komentuje Bogusława Nowak-Turowiecka ze Związku Rzemiosła Polskiego. Jej zdaniem problem polega na tym, że nie zawsze organ rentowy zgadza się na rozłożenie zadłużenia na raty.

Nowy numer do przelewów

Całe zamieszanie bierze się z tego, że wszyscy prowadzący działalność gospodarczą otrzymają nowe, indywidualne numery składkowe umożliwiające im opłacanie danin na rzecz ZUS. Obecnie przedsiębiorca musi co miesiąc dokonywać kilku wpłat na różne rachunki bankowe, wykorzystując przy tym odrębne dokumenty płatnicze: dla składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Fundusz Emerytur Pomostowych. Od 1 stycznia sprawę załatwi jeden przelew, a już rolą ZUS będzie rozdysponowanie środków między poszczególne fundusze oraz ich dysponentów. Właśnie z tego powodu każdy prowadzący działalność musi mieć własne konto składkowe.

– Informacja o nadaniu numeru rachunku składkowego zostanie wysłana do ok. 3,6 mln osób: do 2,48 mln płatników składek aktywnych oraz 1,14 mln nieaktywnych z saldem „winien” – wylicza Wojciech Andrusiewicz.

– Obawiam się, że ta ostatnia grupa zwyczajnie przestraszy się listu. Pójdą do oddziałów ZUS, by dowiedzieć się, o co chodzi. To zaś może sparaliżować pracę urzędu – ostrzega Dariusz Jadczyk, przewodniczący zarządu Regionalnej Organizacji Pracodawców w Częstochowie.

Poinformowani przed terminem

Z informacji uzyskanych w centrali ZUS wynika, że wysyłka informacji o nowych rachunkach składkowych będzie realizowana w trzech transzach. Pierwsza od 2 do 6 października, druga od 9 do 13, ostatnia zaś między 16 a 20 października.

– Dodatkowo w przesyłce płatnicy składek otrzymają wyjaśnienia dotyczące nowego sposobu rozliczeń z przykładami. A także list prezes zakładu, w którym przedstawione zostaną ważne zmiany wprowadzane w najbliższym czasie – tłumaczy Andrusiewicz.

W ustawie wskazano, że ZUS musi wygenerować nowe numery rachunków składkowych do 31 grudnia tego roku. Także do końca roku organ ma obowiązek przekazać płatnikom informacje o nowych kontach. Może to zrobić zarówno za pośrednictwem operatora pocztowego (przesyłką rejestrowaną), jak i – w przypadku płatników, którzy utworzyli profil w systemie teleinformatycznym – w formie elektronicznej.

>>>Czytaj więcej: Wschodnie Niemcy stracą połowę mieszkańców. Nie pomagają niskie ceny mieszkań

– To dobra wiadomość, że ZUS zrealizuje swój ustawowy obowiązek przed terminem. Dzięki temu przedsiębiorcy, którzy nie dostaną w październiku informacji o nowym numerze, będą mieć czas na złożenie reklamacji – podkreśla Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS. Wskazuje jednak także na pewne niebezpieczeństwo.

– Ustawodawca wskazał, że jeżeli płatnicy składek nie otrzymają informacji o rachunkach składkowych do 31 grudnia 2017 r., są obowiązani zwrócić się do ZUS o nowy numer. Problem jednak polega na tym, że szczególnie niewielkie firmy mogą o tym zwyczajnie nie wiedzieć. U właścicieli, którzy zajmują się rozliczeniem składek, brak nowego numeru zwyczajnie nie wzbudzi niepokoju – twierdzi Mordasewicz. Jego zdaniem ciągłe zmiany prawa powodują, że małe firmy mają problemy z dotrzymaniem im kroku. ⒸⓅ