Przebywający z wizytą w Bahrajnie sprecyzował, że po przeprowadzeniu operacji na , nieformalną stolicę tzw. Państwa Islamskiego oraz na Manbidż, celem jest utworzenie stref bezpieczeństwa na powierzchni przynajmniej 4000-5000 km kwadratowych wewnątrz Syrii i utworzenie strefy zakazu lotów, jeśli działania te będą wspólnie podejmowane z koalicją, na czele której stoją USA.
W sobotę wspierana przez siły tureckie zbrojna opozycja syryjska ogłosiła, że jej bojownicy wkroczyli do kontrolowanego przez miasta Al-Bab. Syryjscy rebelianci ścigają się z czasem, chcąc odbić z rąk islamistów przed przybyciem syryjskich sił rządowych.
Z opublikowanego w piątek wywiadu dla portalu wynika, że prezydent Syrii nie zgadza się na utworzenie na terytorium kraju bezpiecznych stref dla uchodźców, za którymi opowiada się administracja Za zorganizowaniem bezpiecznych stref w Syrii opowiadał się też Katar oraz rebelianci walczący z wojskami reżimu Asada.
Pomysłu stref bezpieczeństwa w Syrii nie popiera Jej zdaniem w kraju tym nie ma obecnie odpowiednich warunków, ponieważ nadal toczą się tam walki.
Szef tureckiego państwa odniósł się również do decyzji o budowie nowych osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu, pomimo decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ w tej sprawie. Według Erdogana postawa Izraela jest "absolutną prowokacją".
Budowę mieszkań na terytoriach okupowanych przezZachód traktował jako przeszkodę dla wznowienia negocjacji z Palestyńczykami, zamrożonych od ponad dwóch lat. Napięcie osiągnęło szczyt, gdy 23 grudnia 2016 roku USA, po raz pierwszy od 1979 roku, wstrzymały się od głosu podczas głosowania w nad rezolucją potępiającą budowę osiedli żydowskich na terytoriach palestyńskich. Dzięki temu rezolucja została przyjęta.
