Koniec gazowej wojny już w sobotę?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 stycznia 2009, 07:57
Być może w sobotę zakończy się konflikt, który pozbawił Europę gazu. Premier Ukrainy Julia Tymoszenko poleci do Moskwy rozmawiać o tym z premierem Rosji Władimirem Putinem

Szanse na kompromis są, bo Tymoszenko i Putin już trzy miesiące temu podpisali memorandum o nowych warunkach gazowej współpracy Rosji z Ukrainą. Kontrakty na dostawy gazu i tranzyt w 2009 r. były zapięte niemal na ostatni guzik. Rząd w Kijowie przyznał, że 31 grudnia Tymoszenko już siedziała w samolocie, który miał ją zawieźć do Moskwy na podpisanie umowy. Ale wtedy rozmowy zerwano i rozpętał się konflikt. Od nowego roku Gazprom zakręcił kurek Ukrainie, a sześć dni później wstrzymał tranzyt do Europy.

Być może szefowie rządów Rosji i Ukrainy rozwiążą gazowe spory sami, na co nalegała Bruksela. Rzecznik Komisji Europejskiej Johannes Laitenberger powiedział, że w spotkaniu Putina i Tymoszenko mogą wziąć udział komisarz ds. energii Andris Piebalgs i czeski minister przemysłu Martin Rziman, ale pod warunkiem że spotkanie nie będzie pretekstem do wznowienia dostaw. Francuska dyplomacja upiera się, że Unia w ogóle nie powinna uczestniczyć w szczycie w Moskwie, dopóki gaz nie popłynie.

Więcej w „Gazecie Wyborczej”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj