Steinhoff: powinniśmy wspierać spójną politykę energetyczną UE

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 stycznia 2009, 15:50
Zdaniem Janusza Steinhoffa, byłego wicepremiera i ministra gospodarki, czas dobrej koniunktury na rynku węgla trzeba należycie wykorzystać, aby nie obudzić się za dwa, trzy lata z niesprywatyzowanym górnictwem, które ledwie zipie
B. wicepremier i min. gospodarki Janusz Steinhoff. Fot. PAP/DGP
Najbardziej racjonalnym zachowaniem Polski w kryzysie energetycznym jest wspieranie spójnej polityki energetycznej Unii Europejskiej - mówił w sobotę w Katowicach b. wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka Janusz Steinhoff.

- Sygnałem, że Polska opowiada się za spójną polityką energetyczną jest wspieranie komisarza ds. energii Andrisa Piebalgsa. Nie sądzę, by w sobotę w Moskwie powinien być ktoś z polskich negocjatorów. Stoimy na gruncie prawa, na gruncie podpisanych umów z Gazpromem - mówił Steinhoff podczas konferencji "Pozytywna energia - Śląsk-Polska-Europa", poświęconej m.in. sprawom bezpieczeństwa energetycznego.

Jak podkreślił, kluczowe w aktualnej sytuacji są jasne, przejrzyste reguły dostaw i tranzytu gazu. W jego opinii, warto rozważyć koncepcję, by Unia Europejska czy kraje członkowskie, zainteresowane tranzytem, kupowały gaz na granicy rosyjsko-ukraińskiej. Podpisując bilateralną umowę z Ukrainą o tranzycie gazu, kontrolowały by w ten sposób jego przepływ.

W sytuacji, gdy Polska skazana jest na import gazu, należy go importować z dwóch kierunków. - Doświadczyliśmy już bardzo trudnych warunków podczas negocjacji z jednym dostawcą. Polska powinna wracać do kierunku północnego. Dwa ostatnie rządy podjęły te projekty, ale jesteśmy teraz w znacznie trudniejszej sytuacji. Odchodząc kiedyś od nich, straciliśmy po części wiarygodność - powiedział Steinhoff.

Pytany o sobotnią konferencję w Moskwie, b. wicepremier ocenił, że dojdzie do rozwiązania konfliktu, lecz tylko prowizorycznego. Tymczasem trzeba budować trwałe procedury, które wykluczą podobne problemy w przyszłości.

- Nie sądzę, by nie doszło do porozumienia. Rosja już teraz straciła, według słów premiera Władimira Putina, 1,2 mld dolarów. (...) Popieraliśmy zawsze starania Rosji o członkostwo w Światowej Organizacji Handlu. Mam nadzieję, że gdy Rosja tam się znajdzie, tego typu operacje nie będą już stosowane - podkreślił Steinhoff.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj