to chodliwy towar na polskim rynku. Z dokumentów, do których dotarł DGP, wynika, że już po wybuchu wojny w Zagłębiu Donieckim miał on w naszym kraju przynajmniej kilkunastu odbiorców. Co ciekawe, nie wszyscy zostali wpisani w listy przewozowe rosyjskich kolei RŻD.
Firma Carbo-Sped z Małaszewicz. To do tej miejscowości koleją przez przyjeżdża najwięcej surowca. Według dokumentów RŻD, które są w naszym posiadaniu, tylko w pierwszych dwóch miesiącach tego roku firma została aż dziewięciokrotnie wpisana jako odbiorca donbaskiego paliwa. Dostawcą była rosyjska firma Ugolnyje Tiechnołogii Ołeksandra Melnyczuka, byłego wiceministra energetyki samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL), którego węglowe interesy opisujemy w DGP od 4 października.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
