O wszystkich kwestiach rozmawialiśmy. Proszę się nie obawiać, nie jesteśmy na razie nawet w połowie procesu legislacyjnego, przyjdzie czas na ocenę sprawozdania z prac komisji, przed nami jeszcze drugie czytanie. Przed nim będzie jeszcze czas do namysłu, jeśli będą jakieś problemy, to możemy o nich rozmawiać.
Nie. Oczywiście pan prezydent może się odnieść krytycznie do pewnych rozwiązań przyjętych w sprawozdaniu komisji, to zupełnie normalne. Może to wyrazić przez swoich przedstawicieli.
Na razie nie. Nie widzę podstaw do wetowania ustawy. Nie odchodzimy od projektu pana prezydenta, gdyby się nawet pojawiły jakieś odstępstwa, to nie sądzę, by ich ciężar gatunkowy był taki, żeby uzasadniał weto.
Nie jest tak, że wszystkie szczegóły były uzgodnione. Były uzgodnione najważniejsze dla reformy rozstrzygnięcia i tego się trzymamy. Kwestia prokuratorów jako grupy mogącej zgłaszać sędziów kandydatów do KRS nie była uzgadniana, ale sprawę dyskutowano. W debacie publicznej były podnoszone głosy, żeby nie tylko środowiska sędziowskie mogły ich zgłaszać, ale także inne środowiska prawnicze. Ja tu nie widzę żadnego niebezpieczeństwa, ponieważ ostatecznie kandydatów i tak będą wskazywać kluby poselskie.
Tak.
Poczekamy, zobaczymy. Na razie nie wydarzyło się nic, co mogłoby niepokoić Kancelarię Prezydenta.
Mam taką nadzieję. Tym także zainteresowany jest prezydent, który wielokrotnie się wypowiadał, że ta ustawa powinna być przyjęta jak najszybciej.
Rozmawiali: Grzegorz Osiecki i Łukasz Mężyk, 300polityka.pl
