Korea Południowa krytykuje decyzję UE o wpisaniu jej na listę rajów podatkowych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 grudnia 2017, 12:12
Seul, stolica Korei Południowej. Dzielnica Gangnam
Seul, stolica Korei Południowej. Dzielnica Gangnam/ShutterStock
Ministerstwo finansów Korei Południowej skrytykowało w środę ogłoszoną poprzedniego dnia decyzję Unii Europejskiej o wpisaniu kraju na czarną listę rajów podatkowych. W opinii resortu decyzja jest sprzeczna z międzynarodowymi standardami.

Ministerstwo oświadczyło, że zgodnie z raportem Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) o przeciwdziałaniu erozji podstawy opodatkowania i transferu zysków (BEPS) "systemy wspierania inwestycji" w Korei Płd. nie mogą być klasyfikowane jako preferencyjne systemy podatkowe.

We wtorek po raz pierwszy ministrowie finansów państw UE przyjęli czarną listę rajów podatkowych, obejmującą 17 państw. "Korea (Południowa) posiada szkodliwe preferencyjne systemy podatkowe i nie zobowiązała się do ich zmiany lub zniesienia do dnia 31 grudnia 2018 roku" - napisała w oświadczeniu Rada do Spraw Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN).

Oprócz Korei Płd. na unijnej czarnej liście znalazły się: Samoa Amerykańskie, Bahrajn, Barbados, Grenada, Guam, Makau, Wyspy Marshalla, Mongolia, Namibia, Palau, Panama, Saint Lucia, Samoa, Trinidad i Tobago, a także Tunezja i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

W konsekwencji skandali, które ujawniły skalę uchylania się od opodatkowania zarówno osób fizycznych, jak i firm, w październiku 2016 roku Rada UE przyjęła kryteria, za pomocą których sprawdzano pozaunijne kraje.

Jurysdykcje stosujące zerową stawkę podatkową nie trafiały automatycznie na listę, lecz były sprawdzane pod kątem innych kryteriów, np. poziomu współpracy z UE.

Do wszystkich jurysdykcji, które negatywnie przeszły przez skanowanie pod kątem przyjętych wcześniej kryteriów, UE wysłała listy, prosząc je o podjęcie zobowiązań. Te, które je przyjęły, trafiły na tzw. szarą listę, a te które nie - na czarną. Komisja Europejska ma sprawdzać, czy wywiązywanie się z obietnic rzeczywiście ma miejsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj