Leszczyna, posłanka PO i była wiceminister finansów, przekonywała, że komisja śledcza ds. VAT będzie pierwszą komisja, która "nie bardzo będzie wiedziała, czego szukać i czym się zająć".

Wskazywała np. na różne kwoty wyłudzeń VAT w różnych wystąpieniach przedstawicieli rządu, od ok. 200 do 500 mld zł.

Reklama

"Dlaczego w PiS nie ma jednej wersji co do wielkości luki VAT-owskiej?" - pytała. "To bardzo proste, bo mamy do czynienia z kolejnym PiS-owskim kłamstwem, po kłamstwie smoleńskim i kłamstwie o państwie w ruinie" - dodała.

Jej zdaniem, obecnie rządzący "kłamią w sprawie wielkości luki", a także kłamią, "stawiając znak równości między karuzelami VAT-owskimi, a mafiami", kłamią też, gdy mówią, że rząd PO nie wprowadził żadnych rozwiązań uszczelniających system.

Jej zdaniem, "prawda o luce VAT-owskiej" jest taka, że w okresie rządów PO-PSL średniorocznie, według Komisji Europejskiej, wynosiła 33 mld zł. Natomiast co do lat 2016-17 nie ma jeszcze dokładnych danych, dodała, ale "luka skumulowana" za te dwa lata to ok. 70 mld zł.

"To gdzie te wasze spektakularne sukcesy?" - pytała. Zdaniem Leszczyny, bowiem "trzeba odróżnić wzrost dochodów z VAT od likwidacji luki, bo to są zupełnie różne rzeczy".

Według posłanki PO, "najbardziej optymistyczne szacunki" pozwalają stwierdzić, że efekt uszczelnienia to ok. 6-8 mld zł, w tym część tego to zasługi PO.

Posłanka pytała też, dlaczego PiS w swoim wniosku o powołanie komisji nie chce analizować lat 2016-17. "Czego się boicie?" - pytała. I sama sobie odpowiadała, że PiS nie chce się po prostu dowiedzieć, dlaczego - mimo starań różnych rządów - jest wciąż duża.

Zdaniem Leszczyny, powstanie komisji będzie miało też pozytywne skutki, bo np. opinia publiczna dowie się, że to większość PO-PSL wprowadziła jeden z głównych mechanizmów uszczelniających, czyli Jednolity Plik Kontrolny, już w 2015 roku. A klub PiS wtedy wstrzymał się od głosu. "Taka jest prawda o zasługach PiS w uszczelnianiu systemu podatkowego" - powiedziała Leszczyna. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz