Ministerstwo finansów kontra gospodarka w sprawie opcji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lutego 2009, 16:40
Maciej Grabowski, wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki
Kto ma rację w sprawie opcji/DGP
Pomysł wicepremiera Waldemara Pawlaka dotyczący renegocjacji lub nawet unieważnienia umów na opcje walutowe jest trudny do realizacji - uważa wiceminister finansów Maciej Grabowski. Premier Donald Tusk informował, że rząd będzie rozpatrywał projekt MG w przyszłym tygodniu.

"Pomysł jest trudny do przyjęcia. Nie wyobrażam sobie, że można zmusić dwie umawiające się strony do renegocjacji umowy" - podkreślił Grabowski na czwartkowym forum Krajowej Izy Gospodarczej.

"Dla banków nie jest to korzystna sytuacja, bo oznacza to dla nich znaczny wzrost ryzyka kredytowego" - ocenił.

We wtorek wicepremier Waldemar Pawlak poinformował dziennikarzy, że jego resort przedstawi projekty ustaw dotyczących opcji walutowych. MG zaproponowało trzy podejścia do rozwiązania problemu umów na opcje walutowe. Pierwsze - jak mówił - "łagodne", w ciągu 3 miesięcy od wejścia w życie ustawy gwarantuje stronom prawo do renegocjacji warunków umów na opcje. Druga propozycja pozwala na odstąpienie od umowy, trzecia - na unieważnienie umowy na opcje.

Swoją opinię o rozwiązaniu problemu opcji walutowych przedstawiła w czwartek Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan. W ocenie jej ekspertów, propozycja wicepremiera Pawlaka może spowodować destabilizację rynku, zerwanie już prowadzonych negocjacji, zwiększyć prawdopodobieństwo szybkiego zamykania kontraktów przez banki, które będą się obawiać przerzucenia ryzyka na cały rynek. Dodatkowo, zdaniem Lewiatana, Polsce grozi obniżenie wiarygodności na świecie oraz ryzyko dalszego osłabienia złotego.

Dlatego zdaniem Lewiatana należy wspierać bądź renegocjacje umów z bankami lub też państwo powinno wspierać firmy w prowadzonych sprawach sądowych wówczas, gdy firmy te mają podstawy twierdzić, że zostały potraktowane przez banki nieuczciwie.

Lewiatan wskazuje, że rozwiązanie ustawowe musiałoby objąć wszystkie transakcje zawarte na rynku, czyli również takie, które mają dodatnią wartość godziwą dla klienta. Jednocześnie zamknięcie transakcji z ujemnymi wycenami musiałoby się wiązać ze zwrotem przez Skarb Państwa znacznych kwot dla banków, ponieważ dla nich te transakcje mają wartość dodatnią i stanowią mienie chronione przez konstytucję - przestrzegają eksperci Lewiatana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj