Tymoszenko liczy na pomoc Francji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 marca 2009, 17:25
Ukraina może otrzymać pomoc finansową na pokrycie deficytu budżetowego od Francji oraz innych kluczowych państw Unii Europejskiej - oświadczyła w czwartek w Kijowie premier Julia Tymoszenko.

"Warunkiem jest zawarcie umowy o programie współpracy Ukrainy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW)" - powiedziała szefowa rządu, podsumowując wyniki swej wizyty w Paryżu, do której doszło dzień wcześniej. Tymoszenko dodała, że o gotowości wsparcia Kijowa napisał też w przesłanym jej liście szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. On również wskazał, że Ukraina powinna realizować program współdziałania z MFW.

Według pani premier, jeśli deklaracje Brukseli i Paryża zostaną spełnione, władze w Kijowie będą w stanie zapewnić fundusz stabilizacyjny budżetu. "Oznacza to, że wszystkie programy rozwoju będą wykonane tak, jak zaplanowano. Będziemy mogli wspomóc realny sektor gospodarki sumą 20 mld hrywien (około 9 mld złotych)" - oświadczyła Tymoszenko, cytowana przez rządowe służby prasowe.

Wyjaśniła przy tym, że działania jej rządu w celu złagodzenia następstw światowego kryzysu finansowego są podobne do podejmowanych przez inne państwa. Dotyczy to - jak powiedziała - m.in. tworzenia funduszy stabilizacyjnych oraz restrukturyzacji banków. We wtorek władze ukraińskie przesłały MFW list intencyjny, dzięki któremu - jak liczą - instytucja ta wydzieli kolejną część z 16,5 mld dolarów kredytu przyznanego w ubiegłym roku na walkę z kryzysem. Chodzi o prawie 2 mld dolarów. Od tego listu MFW uzależniał dalsze kredytowanie Ukrainy.

MFW przyznał Kijowowi 16,5 mld dolarów kredytu stand-by w celu złagodzenia kryzysu finansowego w listopadzie. Zgodnie z warunkami MFW Kijów musi opracować zrównoważony budżet i przedstawić reformy, które wsparłyby sektor bankowy. Ukraińcy powinni także zadbać, by walka z deficytem budżetowym nie doprowadziła do wzrostu inflacji. Pierwszą transzę - 4,5 mld dolarów - Ukraina otrzymała w listopadzie. Kolejne zależą od dotrzymania twardych warunków niezbędnych do utrzymania stabilności ukraińskiej waluty - hrywny. Straciła ona w roku 2008 niemal 40 proc. wartości.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj