Według resortu w imprezie w dniach od 5 do 10 listopada, wezmą udział delegacje rządowe i firmy z blisko 150 krajów świata. Potwierdzono również obecność prezydenta ChRL Xi Jinpinga, który wyda bankiet dla zagranicznych gości i wygłosi przemówienie na rozpoczęciu targów.

Pierwsze targi CIIE (China International Import Expo) lansowane są przez chińskie władze jako przejaw skłonności do otwierania swojego rynku, zwiększania importu i bilansowania handlu międzynarodowego. Impreza przedstawiana jest jako inicjatywa prezydenta Xi oraz jedno z „czterech ważnych wydarzeń dyplomatycznych” w Chinach w 2018 roku.

Na liście gości honorowych znaleźli się według MSZ m.in. prezydenci Czech, Litwy, Szwajcarii, Kuby, Dominikany, Panamy, Salwadoru i Kenii oraz premierzy Węgier, Chorwacji, Gruzji, Rosji, Malty, Egiptu, Pakistanu, Wietnamu, Laosu i Wysp Cooka.

Wśród 18 prezydentów i premierów nie ma jednak przywódcy żadnego z najważniejszych krajów zachodnich – zauważa agencja Reutera. USA zapowiedziały, że nie wyślą do Szanghaju żadnego urzędnika wysokiego szczebla, co chińskie MSZ uznało za „trudne do zrozumienia”.

USA i Chiny toczą obecnie wojnę celną, a Salwador i Dominikana zerwały w tym roku relacje dyplomatyczne z Tajwanem, by nawiązać je z ChRL.

Z Wielkiej Brytanii do Szanghaju ma przyjechać grupa ok. 30 firm pod przewodnictwem księcia Andrzeja i ministra handlu międzynarodowego Liama Foxa. Francja wyśle delegację z ministrem rolnictwa Didierem Guillaume’em na czele. Planowana jest również wizyta polskiego ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Rzecznik chińskiego MSZ Lu Kang oświadczył, że decyzja w sprawie składów delegacji została podjęta przez poszczególne państwa po „przyjaznych konsultacjach” z Chinami. „Z pewnością (targi) cieszą się szerokim zainteresowaniem i zostały pozytywnie przyjęte przez społeczność międzynarodową” - ocenił.

Według strony internetowej CIIE na targach mają się pojawić również znani przedsiębiorcy, w tym założyciel Microsoftu Bill Gates, prezes Foxconna Terry Gou, prezes grupy HSBC Mark Tucker, a z Chin kontynentalnych – założyciel Xiaomi Lei Jun i prezes Alibaby Jack Ma.

Według hongkońskiego dziennika „South China Morning Post” targi najprawdopodobniej będą miały ograniczone przełożenie na rzeczywisty wzrost chińskiego importu, ale mimo to sygnalizują chęć sprowadzania większej ilości towarów, w tym nie tylko surowców i paliw, ale również produktów konsumenckich, potrzebnych 400 milionom obywateli z grupy „średnich dochodów”.

Według części krytyków impreza jest jednak przedsięwzięciem w dużej mierze propagandowym.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)