We wstępnym raporcie misji obserwacyjnej OBWE/ODIHR (Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka) nie określono, któremu z kandydatów sprzyjały władze. Wiadomo jednak, że zwyciężczyni głosowania Salome Zurabiszwili była wspierana przez partię rządzącą Gruzińskie Marzenie.

W dokumencie wskazano, że negatywny charakter kampanii, której towarzyszyła agresywna retoryka, osłabił proces wyborczy.

Misja obserwacyjna dodała, że wybory były dobrze zorganizowane, jednak doszło do nadużycia zasobów administracyjnych, co przyczyniło się do "zacierania granicy między państwem a partią".

Przebieg wyborów monitorowało 48 tys. krajowych i ponad 1300 zagranicznych obserwatorów, w tym niezależna misja obserwacyjna Sejmu RP pod przewodnictwem posłanki PiS Małgorzaty Gosiewskiej.

Na liczne nieprawidłowości w czasie wyborów wskazuje opozycja i niektóre gruzińskie organizacje pozarządowe. Wśród nieprawidłowości organizacje wymieniają próby przekupienia wyborców, groźby wysuwane pod adresem obserwatorów, naruszenia w czasie liczenia głosów oraz przypadki złamania zasady tajności głosowania.

Jak podała Centralna Komisja Wyborcza po przeliczeniu wszystkich głosów, Salome Zurabiszwili zwyciężyła w środowych wyborach, zdobywając ok. 59,5 proc. głosów, a Grigol Waszadze z opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego uzyskał ok. 40,5 proc.

Ostateczne wyniki wyborów CKW ogłosi po rozpatrzeniu wszystkich skarg, których do okręgowych komisji wyborczych wpłynęło ponad 300. Większość z nich dotyczy naruszeń proceduralnych. Złożono też wnioski o anulowanie wyników głosowania w pięciu lokalach wyborczych.

Z Tbilisi Natalia Dziurdzińska (PAP)