Sprawozdanie na temat Serbii przyjęto 503 głosami za, przy 85 przeciw i 47 wstrzymujących się. Wskazano w nim, że europosłowie z zadowoleniem przyjmują zaangażowanie Serbii na drodze integracji do UE i wzywają do promocji tej strategicznej decyzji w serbskim społeczeństwie. Podkreślono również wysiłki Serbii zmierzające do unormowania stosunków z sąsiednim Kosowem.

Zwracając uwagę na niedawną debatę na temat ewentualnej wymiany terytoriów między Serbią i Kosowem, PE zaznaczył, że dążenie do etnicznie jednolitych państw nie powinno być w regionie celem. Podkreślił, że jakiekolwiek przyszłe porozumienie o akcesji do UE będzie do przyjęcia tylko pod warunkiem wzajemnego porozumienia między Serbią a Kosowem.

Europosłowie wezwali również Belgrad do zwiększenia wysiłków w reformach na rzecz praworządności, do zintensyfikowania walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną oraz do kontynuowania reformy administracji publicznej.

"Serbia poczyniła znaczne postępy w realizacji strategicznego celu, jakim jest przystąpienie do UE. (...) Ponieważ cała energia koncentruje się na przyjmowaniu i wdrażaniu reform, w szczególności w rozdziałach dotyczących praworządności i normalizacji stosunków z Kosowem, kolejne rozdziały mogą zostać otwarte w nadchodzących miesiącach. Parlament Europejski jest gotowy do dalszego wspierania Serbii na europejskiej ścieżce" - wskazał sprawozdawca rezolucji David McAllister (EPL).

Druga przyjęta rezolucja dotyczy Kosowa. Wskazano w niej, że aby zbliżyć Kosowo do Unii, niezbędna jest liberalizacja reżimu wizowego. Z zadowoleniem odnotowano fakt, że Komisja Europejska potwierdziła, iż zostały spełnione jej warunki. Dzieje się tak mimo obaw dotyczących m.in. niedofinansowanego systemu sądownictwa w Kosowie i szeroko rozpowszechnionej korupcji.

W rezolucji zwrócono uwagę, że pięć państw członkowskich UE nie uznało jeszcze Kosowa i europosłowie zachęcają je, by to zrobiły, ponieważ ułatwi to stosunki między Kosowem a sąsiednią Serbią.

Rezolucja została zatwierdzony 393 głosami za, przy 139 przeciw i 71 wstrzymujących się.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)