Wiceminister zdrowia: Chcemy płacić za wyniki wybranych terapii onkologicznych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 grudnia 2018, 16:57
Szpitalny korytarz
Prawdopodobnie pilotażem będzie objęta hematoonkologia, w tym leczenie szpiczaka plazmocytowego./ShutterStock
Wiceminister zdrowia Marcin Czech wyraził nadzieję, że w przyszłym roku rozpocznie się program pilotażowy polegający na wdrożeniu systemu, w którym refundowane będą leki dające pozytywne wyniki w wybranych terapiach onkologicznych.

Podsekretarz stanu powiedział w środę w trakcie debaty "Refundacja za wyniki terapeutyczne. Jak refundować skuteczne leczenie przy ograniczonym budżecie?", że prawdopodobnie pilotażem będzie objęta hematoonkologia, w tym leczenie szpiczaka plazmocytowego. "W przyszłym roku powinniśmy się doczekać takiego programu" – zapowiedział Czech.

W rozmowie z PAP wiceminister zdrowia wyjaśnił – w dużym uroszczeniu – jak działa model, w którym płaci się za efekty terapii.

"Umowa zawarta między płatnikiem publicznym, czyli szeroko rozumianym decydentem w ochronie zdrowia, a firmą farmaceutyczną stanowi, że płatnik publiczny płaci tylko za sukces terapeutyczny. To znaczy, że się refunduje lek w momencie, kiedy pacjent na niego odpowiada, czyli np. nie ma progresji choroby albo uzyskuje się określoną długość przeżycia. Kiedy nie ma takiej odpowiedzi, kiedy określony lek nie działa u danego pacjenta, wtedy ryzyko finansowe bierze na siebie producent, a płatnik publiczny nie refunduje takiego leczenia" – wytłumaczył podsekretarz stanu. "Mówiąc obrazowo, jeżeli uczeń mówi nauczycielowi, że uczył się, a nie umie, to nie dostanie pozytywnej oceny. Otrzyma ją jedynie wówczas, kiedy się nauczy i dobrze napisze egzamin" – dodał. Podkreślił, że mechanizm dzielenia ryzyka oparty na efekcie leczenia jest dużo bardziej skomplikowany.

Czech poinformował, że w przyszłym roku "chciałby spróbować wprowadzić płacenie za efekt. Zaznaczył jednak, że będzie to zależało od bardzo wielu czynników, w tym m.in. od tego, "w jakim stopniu uda się zinformatyzować system, czy będzie miał, kto to zrobić, czy będą analitycy itd."

Wiceminister ujawnił, że o systemie informatycznym rozmawiał z partnerami włoskimi, którzy już wdrożyli płacenia za efekty.

"Mamy z nimi taką niepisaną umowę (…), że podzieliliby się z nami nieodpłatnie swoim systemem" – powiedział. Wyjaśnił, że korzystając z włoskiego systemu, można stworzyć polski odpowiednik przystający do naszych warunków.

Debatę "Refundacja za wyniki terapeutyczne. Jak refundować skuteczne leczenie przy ograniczonym budżecie?" zorganizowała "Rzeczpospolita" przy współpracy "Polityki Zdrowotnej".

>>> Czytaj też: Współczesna genetyka to pogoń za sławą. Pieniądze nie grają już roli

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj