KE naciska na Szwajcarię, by kraj ten zaakceptował umowę dwustronną, dotyczącą współpracy z UE w ramach jednolitego rynku. Bruksela grozi, że jeśli tak się nie stanie, przestanie uznawać równoważność szwajcarskich systemów obrotu akcjami.

Decyzja KE podjęta po uzyskaniu wsparcia krajów unijnych oznacza, że firmy finansowe ze Szwajcarii będą mogły bez przeszkód działać w państwach unijnych po wygaśnięciu dotychczasowej decyzji o równoważności, która traci moc z końcem roku.

Jej tymczasowe przedłużenie ma dać rządowi Szwajcarii więcej czasu na zatwierdzenie nowego traktatu regulującego stosunki z UE. Projekt traktatu "ramowego", który "28" negocjowała ze Szwajcarią od 2014 roku, jest już gotowy. Szwajcarska Rada Federalna, czyli organ pełniący funkcję rządu, nie zaakceptowała do tej pory umowy, tylko zdecydowała o rozpoczęciu konsultacji w jej sprawie. Będą one trwały do wiosny 2019 roku.

"Naszym celem cały czas jest szybkie podpisanie traktatu ramowego. Czasowe przedłużenie równoważności powinno dać Szwajcarii czas na przeprowadzenie konsultacji w tej sprawie" - podkreślił w czwartkowym oświadczeniu wiceszef KE ds. euro Valdis Dombrovskis.

Porozumienie "ramowe" przewiduje ustanowienie mechanizmu, który sprawiłby, że unijne akty prawne, dotyczące jednolitego rynku (Szwajcaria jest jego częścią), byłyby przez ten kraj wdrażane bardziej płynnie niż obecnie. W tej chwili różne obszary współpracy w tym zakresie reguluje 120 umów. Nowy traktat zakłada też jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie stosowania unijnych regulacji w Szwajcarii.

Takie rozwiązania budzą sprzeciw polityków w tym kraju. Jak zauważa Reuters, zarówno prounijna lewica, jak i antyunijna skrajna prawica uważają, że umowa ramowa zbytnio ingeruje w suwerenność Szwajcarii. Czteropartyjna koalicja rządowa może nie uzyskać wystarczającego wsparcia dla układu zacieśniającego relacje z UE przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

KE zagroziła wykluczeniem szwajcarskich giełd z rynku UE, co uniemożliwiłoby unijnym bankom i inwestorom handlowanie akcjami na tamtejszych giełdach, jeśli Berno nie zaakceptuje umowy. Szwajcarzy nie pozostają dłużni. Pod koniec listopada zagrozili wprowadzeniem od stycznia zakazu handlu szwajcarskimi akcjami na giełdach w "28".

Szwajcarska giełda SIX, na której notowane są m.in. Nestle, Novartis, Roche, UBS czy Zurich Insurance, jest czwartą pod względem wielkości w Europie.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)