Francja i Niemcy mają różne interesy. Traktat w Akwizgranie tego nie zmieni [OPINIA]

15 stycznia 2019, 06:10
Źródło:Bloomberg
Europa

Europaźródło: ShutterStock

Prezydent Emmanuel Macron i kanclerz Angela Merkel podpiszą nowy traktat o współpracy, który ma zacieśniać więzi między oboma krajami. Niemniej różnice pomiędzy dwoma największymi państwami UE nie znikają i wybrzmiewają dziś tak samo, jak prawie 56 lat temu, gdy prezydent Charles de Gaulle i kanclerz Konrad Adenauer podpisywali Traktat Elizejski - pisze Leonid Bershidsky. 

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (5)

  • baca(2019-01-15 06:55) Zgłoś naruszenie 150

    Słowe, kolejna szopka dla gawiedzi a interesy narodowe górą. Każdy dba o swoje firmy pielęgnując nacjonalizmy

    Odpowiedz
  • azazel(2019-01-15 12:02) Zgłoś naruszenie 24

    Gdyby nacjonalizmy były najlepszym rozwiązaniem nadal żylibyśmy w miastach-państwach.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • czopek(2019-01-15 12:25) Zgłoś naruszenie 21

    Francja jest znanym producentem elektrowni atomowych , Niemcy za niegrzeczne zachowanie w przeszłości nie mogą a pewnie chciałby bardzo. Pozostało im więc być dostawcą komponentów , turbin , generatorów , niestety śmietankę spija ten kto oddaje inwestycję i ma techonologie , do budowy reaktora i uzyskiwania paliwa jądrowego. Pozostaje wię wiskanie wiatraków i paneli słonecznych i tworzenie bajek , że to najlepsze i najzdrowsze.

    Odpowiedz
  • Gość(2019-01-15 16:02) Zgłoś naruszenie 00

    Wydaje się mi że Francuzi pójdą z torbami, jak tak dalej będą współdziałać z NRF.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze