"Dzięki LNG moglibyśmy sprowadzać gaz od jeszcze większej liczby oferentów i w ten sposób dodatkowo zwiększyć nasze bezpieczeństwo zaopatrywania - w każdym razie musiałoby to być realizowane po konkurencyjnych cenach" - powiedział na poświęconej tematyce LNG konferencji niemieckich i amerykańskich przedsiębiorstw, którą zorganizowano w siedzibie resortu w Berlinie.
Według ministra w tym celu należy zbudować w północnych Niemczech przy wsparciu finansowym państwa co najmniej dwa , a decyzja o ich lokalizacji zapadnie w najbliższych tygodniach. O inwestycję taką ubiegają się Brunsbuettel przy wylocie Kanału Kilońskiego do ujścia Łaby, położone wyżej nad Łabą Stade i będące największym niemieckim portem naftowym Wilhelmshaven. W każdym z tych trzech miast utworzono już odpowiednie prywatne konsorcja.
zapewnił, że budowa terminali uzyska "istotne" wsparcie z budżetu państwa, ale konkretnych kwot nie wymienił. Jak jednocześnie zapowiedział, operatorzy sieci przesyłowej gazu zostaną zobowiązani do przyłączenia do infrastruktury gazociągów dalekodystansowych.
Według ministra, zapotrzebowanie niemieckiej energetyki na gaz ziemny w najbliższych latach wzrośnie w związku z wyłączeniem do 2022 roku wszystkich elektrowni atomowych oraz - jak przewiduje to rządowa koncepcja - zamknięciem do roku 2038 roku wszystkich elektrowni węglowych. Ponadto w Europie spada wydobycie gazu - na przykład w Holandii, na którą przypada na razie około jednej piątej niemieckiego importu. Większość zużywanego w Niemczech gazu pochodzi z Rosji i z Norwegii, a niewielka część ze złóż krajowych.
Wiceminister energetyki USA podkreślił na berlińskiej konferencji, że jego kraj mógłby zaspokajać znaczną część europejskiego popytu na gaz. Według niego w najbliższych latach w efekcie zwiększenia potencjału wydobywczego ceny gazu na amerykańskim rynku wyraźnie spadną, a spodziewać się należy także obniżenia kosztów transportu.
>>> Czytaj też: Pompeo w Warszawie: USA są przeciwne Nord Stream 2. Gazociąg umocniłby rosyjską przewagę
