Ajatollah: Amerykańska flota może być zniszczona jednym pociskiem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2019, 18:01
Rakiety, fot. yuri4u80
Rakiety, fot. yuri4u80 /ShutterStock
Jeden pocisk wystarczy, by amerykańska marynarka wojenna została zniszczona - oznajmił w piątek ultrakonserwatywny irański ajatollah Jusef Tabatabai-Neżad. Jego wypowiedź interpretowana jest jako pogróżka dla płynących do Zatoki Perskiej okrętów wojennych USA.

Nawiązując do tych okrętów, duchowny stwierdził: "Ich (amerykańska) miliardowa flota może być zniszczona jednym pociskiem". Słowa te według agencji ISNA padły podczas piątkowego kazania.

To nie pierwszy kontrowersyjny komentarz twardogłowego ajatollaha. W 2016 roku stwierdził on, że ubieranie się przez kobiety w Iranie na sposób zachodni powoduje wysychanie rzek.

Decyzja o wysłaniu na Bliski Wschód grupy uderzeniowej okrętów wojennych i eskadry bombowców ogłoszona została w niedzielę przez doradcę prezydenta USA Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona. Wśród okrętów jest lotniskowiec "Abraham Lincoln", który brał udział m.in. w wojnie w Zatoce Perskiej; w czwartek lotniskowiec przepłynął Kanał Sueski.

Jak tłumaczył pełniący obowiązki szefa Pentagonu Patrick Shanahan, to odpowiedź na zaistniałe "wiarygodne zagrożenie ze strony sił irańskiego reżimu" dla sił zbrojnych lub interesów USA.

W czwartek amerykańska administracja ostrzegła statki handlowe USA w regionie Bliskiego Wschodu przed ewentualnym atakiem ze strony Iranu. "Iran lub jego sojusznicy mogą odpowiedzieć, biorąc na cel jednostki handlowe, w tym tankowce lub amerykańskie okręty wojskowe na Morzu Czerwonym, cieśninie Bab al-Mandab lub Zatoce Perskiej" - podano w komunikacie Administracji Morskiej USA (MARAD).

Wcześniej w tym tygodniu Stany Zjednoczone informowały o zagrożeniu dla sił USA na Bliskim Wschodzie ze strony Iranu. Dowodem na to miały być doniesienia wywiadu. Władze w Teheranie stwierdziły w odpowiedzi, że Waszyngton podejmuje decyzje na podstawie "fałszywych informacji wywiadowczych".

W ostatnim okresie doszło do bezprecedensowego zaostrzenia relacji między Waszyngtonem a Teheranem. Administracja Trumpa zacieśnia sankcje, dążąc do całkowitej izolacji Iranu i pozbawienia go dochodów z eksportu ropy, a niedawno uznała Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną.

Iran podjął w środę decyzję o wycofaniu się z niektórych zobowiązań zawartych w międzynarodowej umowie nuklearnej z 2015 roku. Prezydent Iranu Hasan Rowhani ostrzegł, że jeśli w ciągu 60 dni nie zostaną wypracowane nowe warunki umowy, Teheran wznowi produkcję wysoko wzbogaconego uranu.

Międzynarodowe porozumienie dotyczące kontroli irańskiego programu rozwoju broni jądrowej zawarte w 2015 roku dotyczyło ograniczenia przez Iran prac nad wzbogacaniem uranu w zamian za stopniowe znoszenie sankcji gospodarczych.

>>> Czytaj też: Siły USA posiadają nowy, tajny pocisk rakietowy. Eksperci: "To bomba ninja"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj