Na nowelizację ustawy o efektywności energetycznej czekano od bardzo dawna, ponieważ z końcem czerwca upływa termin ważności najpopularniejszych białych certyfikatów tzw. przetargowych. Nadzieja, że ustawa zostanie zmieniona i termin certyfikatów wydłużony opuściła wielu inwestorów, czego dowodem była wyprzedaż tych papierów w ostatnich miesiącach. Kto w tym czasie sprzedał świadectwa przetargowe (PMEF) za  23-30 zł za toe może teraz pluć sobie w brodę. Z sesji na sesję nastąpiła taka zwyżka notowań, o jakiej się nikomu dotąd nie śniło. Bo nagle, bez konsultacji pojawił się projekt wywracający do góry nogami rynek białych certyfikatów.

Ten ruch przebił wszystkie

Na stronach sejmowych projekt zmiany ustawy i wydłużenia terminu ważności tych świadectw o dwa lata pojawił się tuż przed weekendem.  W poniedziałek sesji nie było. We wtorek, kiedy ruszyły notowania na rynku praw majątkowych, najniższa cena świadectw wyniosła już 524 zł/toe, a najwyższa - 750 zł. Ostatecznie fixing ustalono na 600 zł/toe.

- Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z taką skalą wzrostu notowań. Owszem - bywały większe ruchy - związane właśnie ze zmianami legislacyjnymi, ale ten chyba przebił wszystkie. Warto poczekać teraz na finał prac nad ustawą i nad tym jej nowym elementem, który dał drugie życie certyfikatom przetargowym. Proces legislacyjny jest w bardzo wczesnej fazie, a rynek wykazał dużą wiarę w to, że projekt wejdzie szybko w życie - komentuje trader Tomasz Soroko.

Trzy rodzaje świadectw

Problemu z gigantycznymi wahaniami cen białych certyfikatów przetargowych by nie było, gdyby wszystko przebiegło zgodnie z założeniami znowelizowanej trzy lata temu ustawy o efektywności energetycznej. Wydawane na podstawie starych przepisów świadectwa przetargowe dostały okres przejściowy - do końca czerwca 2019 roku. W ostatnim, piątym przetargu z 2016 roku wydano znacznie więcej certyfikatów niż w poprzednich. I to głównie te świadectwa teraz trzymają inwestorzy.

Jakie certyfikaty także dopuszczono? Ile się czeka obecnie na certyfikaty? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl