Nowak zapewnił, że w stanowisku Rosji w tej sprawie "nie ma żadnej polityki". "Mamy nadzieję, że będziemy mogli zademonstrować konstruktywny dialog, a nowe władze Ukrainy będą mogły zademonstrować pragmatyczne podejście w sprawie przedłużenia tranzytu gazu przez swoje terytorium po 2019 roku" - powiedział.

Wyraził przekonanie, że w negocjacje w tej sprawie "mogą odnieść sukces tylko na drodze poszukiwania kompromisów".

Moskwa liczy, że stanowisko wobec jej projektów gazociągów wiodących do UE będzie pozbawione dyskryminacji i upolityczniania - mówił Nowak. Zapewnił, że projekty Nord Stream 2 i Turecki Potok "wnoszą realny wkład w zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, odpowiednio Europy Północnej i Południowej".

Minister zaznaczył, że Rosja "uważa za niedopuszczalne jednostronne sankcje USA" wobec realizowanych przez nią projektów, w których biorą udział firmy europejskie.

Rozmowy Szefczovicza i Nowaka w Moskwie dotyczą tranzytu gazu do Unii Europejskiej po 2019 roku, gdy wygasają obecne kontrakty na przesył rosyjskiego surowca przez Ukrainę. Według nieoficjalnych informacji Komisja Europejska chce zapobiec ewentualnemu kryzysowi i zapewnić dostawy do krajów unijnych po 31 grudnia 2019 roku.

Rosja realizuje dwa projekty gazociągów, które mogą posłużyć do przesyłania gazu z ominięciem Ukrainy: Nord Stream 2, prowadzący przez Bałtyk z Rosji do Niemiec oraz Turecki Potok (Turkish Stream) przez Morze Czarne. Choć Moskwa zapowiadała wstrzymanie tranzytu przez Ukrainę po wygaśnięciu obecnego kontraktu z Kijowem z końcem bieżącego roku, wszystko wskazuje na to, iż Nord Stream 2 nie zostanie uruchomiony w tym terminie.

Przedstawiciele Rosji sygnalizują, że są gotowi utrzymać przesył gazu przez Ukrainę, jeśli zapewnione zostaną pragmatyczne i rynkowe warunki takiej współpracy.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)