Portugalskie media: Szczyt w Brukseli "pod dyktando Niemiec i Francji"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lipca 2019, 18:21
Unia Europejska
Unia Europejska/ShutterStock
Portugalscy komentatorzy, podsumowując wybory na najwyższe stanowiska unijne, wskazują, że uwidoczniły one dominującą pozycję Niemiec i Francji w UE. Twierdzą, że wybór Ursuli von der Leyen na szefową KE należy uznać za osobisty sukces Angeli Merkel.

“Diario de Noticias”, pisząc o niemieckim “cudzie”, przypisuje Berlinowi sprawne poprowadzenie negocjacji w sprawie obsadzenia kluczowych stanowisk unijnych. Odnotowuje, że mimo chwilowego poparcia Merkel dla kandydata socjalistów, udało się jej przeforsować na szefa KE pierwszą w historii kobietę, w dodatku Niemkę.

Wydawana w Lizbonie gazeta zauważa, że Berlin od początku nie krył zainteresowania przewodzeniem Komisji Europejskiej, czego przejawem było wystawienie Manfreda Webera jako pierwszego kandydata.

Portugalski dziennik wskazuje na skuteczne wyprowadzenie przez Niemcy negocjacji z trudnej fazy, po zablokowaniu kandydatury Fransa Timmermansa przez ugrupowania z państw Europy Środkowo-Wschodniej należące do Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

“Merkel podczas swojego ostatniego mandatu na stanowisku kanclerz wciąż dyktuje wiele dzisiejszej Europie. Wprawdzie EPL straciła siłę w nowym PE, jest wewnętrznie podzielona i źle wskazała pierwszego kandydata na szefa KE, ale i tak ostatecznie udało się wybrać Niemkę” - podsumował brukselski szczyt “Diario de Noticias”.

Z kolei “Radio Renascenca” i telewizja “TVI” wskazują, że również prezydentowi Francji udało się dopiąć swego i zdobyć nominację Rady Europejskiej dla Francuzki Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego.

Liberalny dziennik “Publico” odnotowuje komentarze premiera Portugalii Antonia Costy, w których przeważa poczucie niezadowolenia, ponieważ urząd szefa KE nie został obsadzony przez socjalistę.

Gazeta wskazuje jednak, że najbliższe dni mogą przynieść zmianę w karierze Costy, szefa portugalskiej Partii Socjalistycznej (PS), gdyż jego nazwisko pojawiło się na giełdzie potencjalnych kandydatów na komisarzy unijnych.

“Publico” przypomina, że dotychczas za potencjalnego kandydata Lizbony na stanowisko komisarza w nowej KE uznawano Pedra Marquesa, byłego ministra planowania i infrastruktury w rządzie Costy.

>>> Czytaj też: Włoski socjalista David Sassoli - oto nowy szef europarlamentu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj