Prezes PAŻP: Polacy lepiej zarządzają ruchem na niebie. Jesteśmy elitą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 września 2019, 12:02
Trwa śledztwo ws. licencji pilotów
samolot 3/ShutterStock
Czy niebo nad Polską jest zatłoczone jak warszawskie ulice w godzinach szczytu? „Można tak to porównać” – zgadza się Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, w rozmowie z Jonaszem Jasnorzewskim z DGP.

„W roku 2018 średnie opóźnienie to 1,83 minuty na jeden lot w przestrzeni europejskiej. To dla pasażera nawet 2 godziny postoju na lotnisku, właśnie dlatego, żeby nie dochodziło do przeciążeń” – mówi . „Nasi pracownicy należą do elity” – dodaje.

Mimo sporego wzrostu ruchu lotniczego nasze opóźnienia są jednymi z najniższych w Europie. „Zostaliśmy poproszeni przez szefa generalnego Eurocontrol o pomoc, aby odkorkować europejskie niebo. Dzisiaj plany lotu, zamiast być składane przez południowe części Niemiec są składane przez polską przestrzeń powietrzną” – dodaje Janusz Janiszewski.

Dziennie w polskiej przestrzeni powietrznej swoje operacje wykonuje ok. 3 tys. samolotów dziennie – z czego 55 proc. to jest tranzyt, który nie dotyka naszych lotnisk.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj