Di Maio: Parlamentarzyści, którzy opuszczą Ruch 5 Gwiazd, zapłacą 100 tys. euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 września 2019, 10:14
Parlamentarzyści, którzy wystąpią z klubu włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd, będą musieli zapłacić 100 tys. euro na rzecz tej formacji - ostrzegł jej polityczny lider, szef MSZ Luigi Di Maio. Tak zareagował na zamiar przejścia grupy polityków do innych ugrupowań.

"Uruchomię wszystkie przewidziane procedury i wystąpię o odszkodowanie w wysokości 100 tys. euro" - oświadczył Di Maio. Dodał: "Musimy skończyć z tym targowiskiem". Jak wyjaśnił, chodzi zarówno o to, aby zablokować odpływ parlamentarzystów z klubu, jak i przyjmowanie ich do innych grup.

"Nadszedł moment, by wprowadzić warunek sprawowania mandatu; kto zmienia przynależność partyjną, wraca do domu" - podkreślił Di Maio, odnosząc się do obecnej sytuacji w Izbie Deputowanych i Senacie, gdzie zaczął się ruch w dwóch kierunkach. Dotyczy on także koalicjanta Ruchu, centrolewicowej Partii Demokratycznej i dlatego Di Maio chce rozmawiać na ten temat z jej kierownictwem.

Z Partii Demokratycznej odeszło w ostatnich dniach kilkudziesięciu parlamentarzystów, którzy przystąpili do nowej formacji utworzonej przez byłego premiera Matteo Renziego, Italia Viva. Przyłączyła się do niej również senator Ruchu Pięciu Gwiazd Gelsomina Vono.

Jeszcze większy niepokój jego kierownictwa budzą doniesienia o możliwym transferze grupy deputowanych do klubu niedawnego koalicjanta, obecnie opozycyjnej prawicowej Ligi. Według mediów do partii Matteo Salviniego przejdzie niebawem kilku polityków Pięciu Gwiazd, rozczarowanych i niezadowolonych z utworzenia rządu z Partią Demokratyczną. Taki krok może osłabić nowy rząd Giuseppe Contego w izbie niższej.

Komentatorzy wskazują, że zarówno Renzi, jak i Salvini prowadzą w parlamencie "werbunek" do swych ugrupowań.

Wobec starań obu senatorów Ruch Pięciu Gwiazd przypomniał o obowiązujących w nim surowych karach za zmianę barw partyjnych.

W 2016 roku ta antysystemowa formacja wprowadziła do swego regulaminu karę w wysokości 150 tys. euro, która groziła wtedy jego kandydatom startującym w wyborach samorządowych w Rzymie za nielojalność wobec własnego ugrupowania, sprzeciw wobec jego programu oraz spowodowanie strat wizerunkowych.

Od kilku lat Ruch założony przez komika Beppe Grillo zabiega o wprowadzeniu zasady wiążącego charakteru mandatu zdobytego w wyborach, to znaczy, aby w czasie całej kadencji parlamentu nie można było zmieniać przynależności partyjnej.

>>> Czytaj też: Nasza sytuacja jest gorsza niż myślimy? Nawet Putin zaczął przejmować się klimatem [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj