Naimski: Jeśli Rosjanie zakręcą nam gaz, to nie ma zagrożenia. Mamy pełne magazyny surowca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2019, 09:20
Gaz
Gaz/ShutterStock
Zawsze istnieje groźba, że Rosjanie zakręcą gaz na zimę, ale nie ma zagrożenia dla Polski, mamy pełne magazyny gazu - zapewnia pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, minister w KPRM Piotr Naimski.

Naimski pytany był w środę w radiowej Jedynce, czy grozi nam, że Rosjanie "odetną nam kurki z gazem na zimę".

"Zawsze grozi, że Rosjanie mogą coś w sprawach gazowych odcinać. Natomiast nie ma zagrożenia dla nas w Polsce. Jesteśmy przygotowani, magazyny gazu mamy pełne i wydaje się, że możemy bezpiecznie oczekiwać tej zimy. Natomiast z Rosjanami jest zawsze problem i w kontekście ukraińskim dzisiaj rzeczywiście ten problem może wystąpić. Toczą się rozmowy pomiędzy Ukraińcami i Rosjanami, Komisją Europejską na temat dostaw gazu, a właściwie przesyłu gazu przez Ukrainę. To są rozmowy, które mogą skutkować kryzysem w dostawach do Europy gazu z Rosji" - ocenił Naimski.

Pytany, czy ten kryzys dotyczyć może także dostaw do Polski, minister powiedział, że "do Polski akurat może w mniejszym stopniu".

Jak wyjaśnił, my mamy niechciany przez nas kontrakt jamalski, długoterminowy, w związku z czym gaz jest przesyłany do Polski na różne sposoby.

"Ale Ukraina się tego obawia. Obawia się, że to porozumienie dotyczące przesyłu nie będzie przedłużone. A jak nie będzie przedłużone, to Ukraina straci pieniądze, które za to dostaje. Warto przy tej okazji powiedzieć, że przez Polskę przesyłane jest bardzo dużo rosyjskiego gazu na Zachód i my nie dostajemy za to żadnych pieniędzy. To jest wynik podpisanych przez premiera Pawlaka w 2010 r. porozumień" - powiedział.

Naimski mówił, że kontrakt jamalski obowiązuje do końca 2022 roku. Przewiduje on, że bez względu czy odbieramy ten gaz, czy nie, musimy za niego zapłacić. "I to naprawdę jest niekorzystne. Oczywiście lepiej jest odebrać jak się płaci, a płaci się bardzo dużo. Nie mamy innego źródła, innej możliwości importu, zatem cena dyktowana przez Rosjan jest ceną monopolisty najwyższą możliwą" - tłumaczył minister.

Dodał, że po wygaśnięciu kontraktu w 2022 r. nie będziemy go przedłużali. "Po 2022 roku będzie ten problem rozwiązany, cały import gazu do Polski będzie z innego kierunku, będzie z Północy".

>>> Czytaj też: Naimski: Jesteśmy na dobrej drodze, by uniezależnić się od rosyjskich dostaw gazu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj