To kolejna odsłona napięć handlowych po obu stronach Atlantyku, które wzrosły po środowej decyzji Światowej Organizacji Handlu (WTO) umożliwiającej Stanom Zjednoczonym nałożenie taryf na towary o wartości do 7,5 mld dolarów na produkty z UE. Ma to być środek odwetowy za nielegalne subwencje krajów Unii dla producenta lotniczego Airbusa.

Kilka godzin po tej decyzji USA podały, że nakładają cła na produkowane w Europie samoloty, francuskie wino, szkocką i irlandzką whisky oraz sery. Restrykcje mają wejść w życie w połowie miesiąca.

"UE żałuje, że Stany Zjednoczone, jak się wydaje, podjęły decyzję, by nałożyć dodatkowe taryfy na unijny eksport. To ruch, który po pierwsze i przede wszystkim uderzy w konsumentów i firmy w USA i skomplikuje wysyłki na rzecz rozwiązania sporu" - powiedział w czwartek na konferencji prasowej rzecznik KE Daniel Rosario.

Reklama

Jak przypomniał, zarówno UE, jak i USA zostały uznane przez WTO za winne nielegalnego subsydiowana swoich producentów lotniczych. WTO podjęła w środę decyzję, która umożliwia Stanom Zjednoczonym nałożenie taryf, jednak samo orzeczenie o tym, że europejskie subwencje dla Airbusa były nielegalne, zapadło wcześniej.

"UE za kilka miesięcy również będzie miała prawo do nałożenia środków odwetowych przeciwko USA jako efekt ciągłego nieprzestrzegania zasad WTO" - przypomniał Rosario.

KE jeszcze w kwietniu opublikowała wstępną listę towarów importowanych z USA o wartości ok. 20 mld USD, na które może nałożyć cła w odwecie na amerykańskie subwencje dla Boeinga.

Rzecznik KE podkreślił, że Komisja odnotowuje oświadczenie przedstawiciela ds. handlu USA Roberta Lighthizera, że Stany Zjednoczone oczekują przystąpienia UE do negocjacji w sprawie rozwiązania tego sporu.

"Komisja Europejska ciągle komunikowała Stanom Zjednoczonym, że UE jest gotowa do tego, by pracować nad sprawiedliwym i zrównoważonym rozwiązaniem dotyczącym przemysłu lotniczego. UE w lipcu przedstawiła USA swoje propozycje w sprawie nowego reżimu dotyczącego subsydiów dla producentów samolotów i tego, jak pójść do przodu, by zapewnić wdrożenie decyzji WTO po obu stronach. Jeśli USA wprowadzą środki odwetowe, będzie to oznaczało wpychanie UE w sytuację, w której będziemy musieli zrobić to samo" - oświadczył Rosario.

Wniosek do WTO ze strony UE, dotyczący nałożenia ceł na USA, wymienia sumę 12 mld USD. Nie jest jednak przesądzone, na jaką kwotę WTO się zgodzi.

>>> Czytaj też: Unia odpowie sankcjami w sporze handlowym z USA? Le Maire potwierdza