Przewodniczący komisji spraw zagranicznych i UE Bogdan Klich oraz jego zastępcy: Danuta Jazłowiecka i Marcin Bosacki, odnieśli się w środę do posiedzenia Rady Europejskiej, na którym Polska jako jedyny kraj nie poparł celu neutralności klimatycznej do 2050 r., a także do spotkania przywódców NATO w Londynie.

"Z ubolewaniem musimy przyznać, że pozycja Polski w NATO jest słabsza, aniżeli kilka lat temu, świadczy o tym nie tylko to, że Krzysztof Szczerski nie został wyznaczony na zastępcę sekretarza generalnego NATO, ale także to, że polska delegacja z prezydentem Andrzejem Dudą na czele nie była w stanie załatwić najważniejszej sprawy, jaką są plany obrony dla Polski i trzech krajów bałtyckich" – powiedział Klich.

Zaznaczył, że choć prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan uznał, iż można kontynuować prace nad tzw. planami ewentualnościowymi, "to już po zakończeniu szczytu, MSZ Turcji uznało, że nie jest przesądzone, jak będzie wyglądał ostateczny efekt tych prac". Klich dodał, że w podobnej sytuacji w 2010 r. blokadę ze strony Turcji udało się przełamać w rozmowach szefów resortów obrony.

Reklama

Bosacki zwrócił z kolei uwagę na punkt deklaracji szczytu przypominający, że NATO, to nie tylko sojusz obronny, ale i wspólnota wartości, w tym rządów prawa. "To, że władza PiS próbuje upartyjnić sądy – do tego de facto sprowadza się ustawa kagańcowa – osłabia nie tylko polską pozycję w Unii Europejskiej, ale również w NATO" – powiedział.

Jazłowiecka uznała za "niepokojące" stanowisko polskiego rządu na posiedzeniu Rady Europejskiej. "Zachowanie naszego rządu, postawa wręcz destrukcyjna, nie tylko marginalizuje Polskę w strukturach UE, ale wręcz ją stawia do kąta" – podkreśliła.