Zaledwie kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki
organizował spotkanie swoje i swoich ministrów z czołowymi polskimi
biznesmenami. I miał na nim opowiadać – to relacja z drugiej ręki – o
tym, jak powinniśmy się wzorować na „Deutschland AG”: sieci powiązań
krajowego biznesu, która pozwala mu nie tylko radzić sobie na rynku
wewnętrznym, ale też zaistnieć za granicą.
Krótko po tym „Polskę SA” pokazali w praktyce Pierwszy wokół Cyfrowego Polsatu stworzył grupę telekomunikacyjno-medialną, która jest de facto największym przedsiębiorstwem z rodzimym prywatnym kapitałem, ale działa też w energetyce, nieruchomościach czy finansach. Drugi, zaczynając od Rzeszowa, zbudował największą w kraju, ale mocną w całej Europie Środkowej i sięgającą już po dalsze rynki, grupę informatyczną, której „czapką” jest Asseco Poland. Teraz pierwszy, za zgodą drugiego, chce mieć ponad jedną piątą akcji Asseco, co ma umocnić współpracę między firmami obu biznesmenów.
>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz
||
