Rosjanie i cudzoziemcy ewakuowani z Hubei zakończyli kwarantannę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2020, 06:45
W Tiumeniu na Syberii zakończyli w środę kwarantannę Rosjanie i cudzoziemcy ewakuowani z chińskiego miasta Wuhan i prowincji Hubei z powodu epidemii koronawirusa. Dwutygodniową kwarantannę przeszły 144 osoby, prócz Rosjan - 16 obywateli państw poradzieckich.

U nikogo z nich nie wykryto koronawirusa. Jak poinformowała w środę szefowa regionalnego departamentu zdrowia Inna Kulikowa, kwarantanna oficjalnie zakończyła się z dniem 19 lutego. "Do końca dnia wszyscy, którzy zechcą, odjadą do zaplanowanych miejsc" - powiedziała Kulikowa. Pierwsza grupa ponad 60 osób udała się już na lotnisko, by odlecieć do Moskwy.

Do domów lub w zaplanowane wcześniej podróże wybierają się cudzoziemcy: obywatele Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Tadżykistanu, Ukrainy i Uzbekistanu.

Rosja ewakuowała ich wraz ze swymi obywatelami na początku lutego br. na pokładzie samolotów wojskowych. Ewakuowanych rozlokowano w sanatorium pod Tiumeniem. Władze zapewniały, że jest to ośrodek, który wyklucza ewentualne rozprzestrzenienie się infekcji.

W Rosji wykryto dotąd dwa przypadki koronawirusa, obydwa u obywateli Chin, którzy, jak ogłoszono, już powrócili do zdrowia. Rząd poinformował w poniedziałek wieczorem o bezprecedensowym kroku, jakim jest zawieszenie od 20 lutego wjazdu do Rosji, z wyjątkiem podróży lotniczych tranzytem, dla turystów, studentów i pracowników z Chin. Oznacza to, że do Rosji nie będzie mogła przyjechać większość chińskich podróżnych. Zakaz wjazdu nie dotyczy obywateli państw europejskich, którzy przyjeżdżają z Chin.

Według danych rosyjskich służb granicznych w 2019 roku do kraju wjechało 2,3 mln obywateli ChRL, w tym 1,5 mln turystów i 321 tys. osób odwiedzających Rosję w celach biznesowych.

Takich ograniczeń wjazdu do Rosji nie wprowadzano do tej pory dla obywateli żadnego kraju - wskazuje w środę dziennik "Kommiersant". Biznes na razie nie wyraża niepokoju, jednak w regionach na Dalekim Wschodzie Rosji mogą pojawić się problemy z siłą roboczą, szczególnie w rolnictwie i budownictwie. Robotnicy z Chin pracują też np. w Moskwie, na budowie jednej ze stacji metra. W całej Rosji na uczelniach studiują Chińczycy.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj